Zembaczyński zakpił z PiS. "Oni są jak billboard"

Nad wrześniowymi obradami Sejmu unosi się widmo afery Zondacrypto. Wirtualna Polska ujawniła powiązania między sympatykami PiS, a szefem Zondacrypto. Teraz głos w tej sprawie zabrali politycy KO. - Oni są jak billboard, jak plac do wynajęcia za lewe pieniądze - powiedział Witold Zembaczyński.
Rozpoczęły się jesienne obrady Sejmu. Reporter Wirtualnej Polski Mateusz Urban rozmawiał z politykami na temat afery Zondacrypto, a także powiązań giełdy kryptowalut z politykami Prawa i Sprawiedliwości.
- Oni są jak billboard, jak plac do wynajęcia za lewe pieniądze - skomentował ostro Witold Zembaczyński.
"Krypto-zorganizowana grupa przestępcza"
Polityk KO uznał, że domniemana współpraca polityków PiS z Zondacrypto przypominała "działalność przestępczą".
- Nie mam żadnej wątpliwości, że mamy do czynienia z taką nie tylko krypto-aferą, ale też krypto-zorganizowaną grupą przestępczą. Był rozprowadzający agent CBA, pośrednik między pieniędzmi Krala a sługusami z PiS-u i Konfederacji, jest pan prezydent Nawrocki na gwizdek gotowy z każdym wetem do działania i ukradzione no przez przestępców Polakom pieniądze, które służą do oliwienia tej maszyny - mówił poseł KO.
W sprawie wypowiedziała się również Aleksandra Leo z klubu Centrum. Posłanka zasugerowała, że informacje ujawnione przez WP mogły być powodem dla weta Nawrockiego.
- Zaczyna tak naprawdę dochodzić do nas, dlaczego prezydent trzykrotnie wetował ustawę, dlaczego politycy Prawa i Sprawiedliwości, ale też Konfederacji, z uporem maniaka próbowali nie doprowadzić do tego, żeby ten rynek uregulować - powiedziała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.