Sylwia Peretti pojechała do aresztu po męża. Ten nie został wypuszczony
Sąd Okręgowy w Gdańsku nie uwzględnił zażalenia obrońcy męża Sylwii Peretti, Łukasza Porzuczka i utrzymał tymczasowy areszt. Jak opisuje "Fakt", celebrytka przyjechała z okolic Krakowa do Trójmiasta z nadzieją, że tego dnia wrócą razem do domu.
Sylwia Peretti
Źródło zdjęć: © East News | TRICOLORS
Najważniejsze informacje:
- Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił zażalenie obrony i utrzymał tymczasowe aresztowanie Łukasza Porzuczka.
- Mąż Sylwii Peretti pozostaje w areszcie od końca czerwca 2026 r. w związku ze śledztwem dotyczącym wyłudzenia środków z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
- Celebrytka przejechała ok. 600 km na posiedzenie w gdańskim sądzie, licząc na przełom, który nie nastąpił.
12 sierpnia 2026 r. zapadło postanowienie, które utrzymało wcześniejszą decyzję o izolacji podejrzanego.
- Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpoznawał zażalenie adwokata Łukasza Porzuczka. Sąd nie uwzględnił tego zażalenia i utrzymał w mocy tymczasowe aresztowanie. To oznacza, że nic się nie zmieniło i areszt jest nadal stosowany - przekazał w rozmowie z "Faktem" rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku prok. Mariusz Marciniak.
Łukasz Porzuczek pozostaje w areszcie w związku ze śledztwem dotyczącym wyłudzenia środków z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Sprawa dotyczy projektu, którego celem miało być opracowanie technologii do lokalizowania i neutralizowania niebezpiecznej amunicji chemicznej zalegającej na dnie Bałtyku. Sylwia Peretti od początku deklaruje, że nie wierzy w winę męża.
Peretti pojechała po męża
Sylwia Peretti relacjonowała w mediach społecznościowych podróż na Pomorze i pokazywała spakowane walizki. Jak opisywała, jedna z nich miała symbolizować nadzieję na wspólny powrót z mężem. Według "Faktu" celebrytka po dotarciu na miejsce odwiedziła Sopot, a później pojechała w okolice aresztu w Gdańsku.
- Jeśli pani Sylwia jechała do Gdańska, to niewykluczone, że myślała, iż wrócą razem. A może chciała po prostu spędzić trochę czasu w Trójmieście. Natomiast faktem jest, że sąd wydał postanowienie o nieuwzględnieniu zażalenia i utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia - dodał prok. Marciniak w rozmowie z "Faktem".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.