Zatrzymanie matki zabójcy 16-letniej Mai z Mławy. Mamy nowe informacje
Do zatrzymania 47-letniej Katarzyny G., matki Bartosza G. podejrzanego o zamordowanie 16-letniej Mai Kowalskiej z Mławy, doszło we wtorek wieczorem. Jak informowaliśmy wczoraj w Onecie, wydarzyło się to podczas przeszukania prowadzonego w jej domu. Policjanci działali na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Prokurator: doszło do nieprzewidzianego zachowania kobiety
Czytaj nas częściej w Google
— Wszczęte zostało nowe śledztwo w związku z podżeganiem do zabójstwa. Zatrzymanie Katarzyny G. nie było jednak z nim związane, tylko z tzw. czynnością wpadkową. Została zatrzymana do innej sprawy — mówił nam wczoraj prok. Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Dziś zdradził więcej informacji. — W ramach nowego wszczętego wczoraj śledztwa, które dotyczy podżegania do zabójstwa ojca Mai, pełnomocnika pokrzywdzonych i innych osób, wydane zostało postanowienie o przeszukaniu w jednym z domów na terenie Mławy. Co ważne, chodziło tylko o przeszukanie w celu zabezpieczenia dokumentów i nośników elektronicznych. Nie było planowane zatrzymanie Katarzyny G. — podkreśla w rozmowie z Onetem prok. Maliszewski.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Tymczasem w trakcie przeszukania doszło do incydentalnego, nieprzewidzianego zachowania kobiety. Katarzyna G. naruszyła nietykalność cielesną funkcjonariuszy. Jednego z nich uderzyła. Skutkowało to zatrzymaniem kobiety — dodaje.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Katarzyna G. zachowywała się agresywnie. Miała szarpać i próbować gryźć policjantów oraz zabarykadować się w jednym z pokoi. Prokuratura na razie tego nie potwierdza.
Odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza
Z naszych ustaleń wynika, że na miejscu pojawiło się sześć radiowozów policji i karetka pogotowia ratunkowego. Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego i przewieźli kobietę do Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowe, gdzie obecnie przebywa.
— Katarzyna G. jest zatrzymana na 48 godzin. W najbliższym czasie zostanie przesłuchana. Kobieta może usłyszeć zarzut z art. 222 par. 1 kodeksu karnego — mówi nam prok. Maliszewski.
Zgodnie z tym przepisem, za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, podczas pełnienia przez niego obowiązków służbowych, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet do trzech lat więzienia.
Dużo większe konsekwencje mogą spotkać Katarzynę G., jeżeli usłyszy zarzuty w związku z tym nowym śledztwem płockiej prokuratury, które na razie prowadzone jest w sprawie. Za podżeganie do zabójstwa grozi nawet dożywocie.
Katarzyna G. miała zlecić zabójstwo trzech osób
Skąd to nowe śledztwo? Kilka dni temu Polsat News ujawnił, że Katarzyna G. miała zlecić zabójstwo trzech osób, w tym prawnika i ojca Mai. W tej sprawie Katarzyna G miała skontaktować się z Omarem, Pakistańczykiem, który siedział z Bartoszem G. w jednej celi w Grecji. To on w reportażu Polsat News opowiedział o rozmowie z matką 18-latka, która chciała, by "zaaranżował ich zabójstwo".
— Od wczoraj po przesłuchaniu w tej sprawie mam ochronę policji. Policjanci jeżdżą za mną, są w pobliżu domu i kancelarii. Dzięki nim czuję się bezpiecznie, bo po tym, jak dowiedziałem się, że ta kobieta zleciła zabicie mnie, podała mój adres, bałem się o całą swoją rodzinę, zwłaszcza dzieci — mówi Onetowi Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziców zamordowanej Mai, którego zabójstwo miała zlecić Katarzyna G.
— Odetchnąłem z ulgą na wieść o zatrzymaniu Katarzyny G., bo ona jest zdolna do wszystkiego — dodaje.
— Ten mężczyzna [Omar] przez kilka tygodni mieszkał u Katarzyny G. Ona sprowadziła go do siebie. Dała mu zdjęcia i adresy osób, których chciała się pozbyć. Gdy ją poznał, stwierdził, że jest szalona i zrezygnował ze zlecenia — słyszymy od jednego z naszych informatorów.
Jak pierwsi przesłuchani zostali ojciec Mai i jego pełnomocnik
Ojciec Mai Jarosław Kowalski także wystąpił o przyznanie mu policyjnej ochrony. Ale jak słyszymy, jeszcze jej nie otrzymał.
Warto przypomnieć, że śledztwo w sprawie podżegania do zabójstwa wcześniej było umorzone, ale po publikacji Polsatu oraz interwencji ojca Mai i jego pełnomocnika w Ministerstwie Sprawiedliwości i Prokuraturze Krajowej, zostało ponownie wszczęte przez płocką prokuraturę.
Z naszych informacji wynika, że wczoraj jako pierwszy w tej sprawie został przesłuchany ojciec Mai, a potem Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziców zamordowanej dziewczyny. Katarzyna G. do tego postępowania nie została jeszcze przesłuchana. Na razie postępowanie toczy się w sprawie. Nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów.
Matka Bartosza G. miała krzyczeć, że "pozabija wszystkich"
16-letnia Maja zginęła 23 kwietnia 2025 r. O zabójstwo nastolatki oskarżony jest obecnie 18-letni Bartosz G. Chłopak miał być ostatnią osobą, która widziała dziewczynę przed śmiercią.
Przebieg zabójstwa został nagrany przez kamery monitoringu. Wideo zostało skasowane, ale śledczym udało się je odzyskać. To jest kluczowy dowód w sprawie.
Bartosz G. został zatrzymany w Grecji i trafił do lokalnego poprawczaka. Strona polska, w tym rodzice zmarłej, dążyła do uzyskania zgody na jego ekstradycję. Według Polsat News matka chłopaka miała w pewnym momencie krzyczeć, że "pozabija wszystkich", jeżeli jej syn trafi do więzienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.