Uczniowie wyszli na ulice. Milczący protest
- Udział w manifestacji wzięli uczniowie i nauczyciele szkół w Opolu.
- Uczestnicy apelowali o powstrzymanie przemocy oraz mowy nienawiści.
- Podczas wydarzenia odtworzono utwór Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat".
We wtorek, w przededniu Dnia Edukacji Narodowej, młodzież i nauczyciele z kilku opolskich szkół wyszli na ulice w ramach manifestacji. Uczestnicy chcieli w ten sposób wyrazić sprzeciw wobec przemocy i hejtu oraz przypomnieć, że szkoła powinna być bezpiecznym miejscem.
- Dzisiejsza akcja przeciwko przemocy i hejtowi to nasz wspólny, głośny manifest. Stajemy tu ramię w ramię z różnych szkół, ale w jednej, słusznej sprawie. Chcemy pokazać, że szkoła musi pozostać bezpieczną przystanią dla każdego człowieka, a bezpieczeństwo jest naszym wspólnym prawem - czytała podczas manifestacji Ewa Michalska, dyrektorka Zespołu Szkół Zawodowych im. Stanisława Staszica w Opolu. Podobne słowa wybrzmiały pod innymi opolskimi szkołami.
Transparenty przeciw przemocy i hejtowi
Uczniowie własnoręcznie przygotowali plakaty i transparenty. Hasła odnosiły się do przemocy, hejtu oraz odpowiedzialności za słowa i czyny. Wśród nich znalazły się m.in.: "Przemoc nie zawsze krzyczy", "Odwaga to chronić, nie krzywdzić", "Razem przeciw przemocy", "Zostawcie noże w kuchni", "Sięgnij po pomoc, nie po nóż!".
Na plakatach pojawiły się także komunikaty dotyczące mowy nienawiści: "Stop hejt!", "Nienawiść nie jest sposobem!", "Jeden ruch, konsekwencje na lata", "Niech jedyną ostrą rzeczą w szkole będzie nasz umysł" czy też "Wybierz empatię".
Podczas wydarzenia przed szkołą odtworzono utwór Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat". Piosenka stała się muzycznym tłem dla apelu o empatię, odpowiedzialność i ochronę innych osób przed krzywdą.
Głos ws. manifestacji zabrał prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. "Opolscy uczniowie nie zgadzają się na przemoc i hejt. Dali dzisiaj temu wyraz w milczącym proteście. Zgromadzili się przed szkołami i wraz z nauczycielami (...) i pokazali, że nie godzą się na agresję rówieśniczą, której kulminacją były zeszłotygodniowe tragiczne wydarzenia w polskich szkołach" - przekazał w mediach społecznościowych włodarz miasta.
Wiśniewskiemu wtórowała radna Rady Miasta Opola Justyna Kowol, która wzięła udział w manifestacji. "Są chwile, które przypominają nam boleśnie, że szkoła - miejsce, które powinno być przestrzenią wiedzy, rozwoju, przyjaźni i bezpiecznego dorastania - również potrzebuje naszej troski, naszej odwagi i naszej solidarności. Dlatego dziś stajemy razem. Z apelem, z transparentami i z Łańcuchem Solidarności. Stajemy po stronie dobra, szacunku, empatii i prawa każdego człowieka do życia bez strachu" - napisała.
Manifestacja po tragicznych wydarzeniach
Protest w Opolu był reakcją na tragiczne wydarzenia z ubiegłego tygodnia. W Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem 15-letni były uczeń zaatakował trzy osoby. Wskutek ataku zmarła 37-letnia pracownica szkoły. Zaledwie dzień wcześniej w szkole w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem 9 osób - 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 osoby postronne. Tego samego dnia policja w Sierpcu udaremniła kolejny planowany atak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.