Burmistrz Sanoka zawieszony. Usłyszał zarzuty korupcyjne

Opracowanie: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 13 października (11:17)
Burmistrz Sanoka (woj.podkarpackie), Tomasz M., został zawieszony w wykonywaniu obowiązków po tym, jak usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień oraz obiecania udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie prowadzi śledztwo w sprawie przestępstwa o charakterze korupcyjnym, w które zamieszany jest samorządowiec.
Zdj. poglądowe /Shutterstock
Do zatrzymania burmistrza Sanoka doszło w poniedziałek w jego domu. Funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie doprowadzili Tomasza M. do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty.
Jak poinformował rzecznik prokuratury, śledztwo dotyczy wydarzeń z 9 stycznia 2025 roku. Według ustaleń, burmistrz miał złożyć radnemu Rady Miejskiej w Sanoku propozycję korupcyjną. W zamian za zatrudnienie radnego w jednej z miejskich spółek komunalnych oczekiwał poparcia swoich działań podczas głosowań oraz pozyskania kolejnego radnego do głosowania zgodnie z jego oczekiwaniami.
Oświadczenie burmistrza i środki zapobiegawcze
Tomasz M. podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył krótkie wyjaśnienia, których treści prokuratura nie ujawnia ze względu na dobro postępowania. Za zarzucane przestępstwa grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze: 30 tys. zł poręczenia majątkowego, dozór policji, zakaz kontaktowania się ze wskazanym świadkiem, zakaz opuszczania kraju oraz zawieszenie w obowiązkach burmistrza na czas trwania postępowania.
Burmistrz komentuje decyzję prokuratury
O zawieszeniu w pełnieniu funkcji burmistrz Sanoka poinformował również sam zainteresowany na swoim profilu w mediach społecznościowych. W nagraniu wideo Tomasz M. stwierdził, że nie zgadza się z decyzją prokuratury i zamierza ją zaskarżyć do sądu.
To sąd oceni jej zasadność. Prawda musi zostać ustalona na podstawie dowodów – podkreślił burmistrz.
W jego ocenie decyzja o zawieszeniu została wydana tuż przed referendum zaplanowanym na 15 listopada, co - jak zaznaczył - nie jest przypadkowe.
Skutki tej sytuacji nie dotyczą wyłącznie mnie, dotyczą pracy urzędu, spraw mieszkańców i przyszłości miasta. Zastosowanie tak daleko idących środków przed jakimkolwiek wyrokiem sądu odbieram jako działanie czysto polityczne - dodał.
Śledztwo zostało wszczęte w kwietniu 2026 roku po otrzymaniu zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Zabezpieczono dokumentację oraz nośniki danych, które mogą stanowić istotny materiał dowodowy w tej sprawie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.