וואלהמנכ"ל "מועצת השלום": חמאס והפלגים החמושים בעזה הסכימו למסור את נשקםESPN DeportesMourinho habla del mercado, árbitros y trato a ViníciusThe Jerusalem PostChanging Israeli attitudes, strikes in Syria, Turkey may view Israel as regional rival - analysisESPNFever-Sky sets 29-year WNBA viewership recordDaily MaverickIN PICTURES: Deadly flash flood in Nepal, and more from around the worldRTP Desporto18h30 Benfica com Palhinha mas sem AursnesBollywood HungamaThe Revolutionaries trailer: Bhuvan Bam, Rohit Saraf, Gurfateh Pirzada, and Pratibha Ranta lead armed resistance against British Raj20 MinutenBYD bringt Premiumautos: Müssen Mercedes, BMW und Co. zittern?سكاي نيوز عربيةملادينوف: حماس وافقت على نزع السلاح وإدارة انتقالية لغزةBillboardDMX Estate Fighting Legal Dispute With Late Rapper’s Friend Over Songs on Decades-Old TapesGlobal NewsE-scooter hospitalizations up by 40% in past year: CIHIDeadlineEvie Templeton & Caylee Cowan Board Period Road Trip Drama ‘I’ll Go If You Go’ From Abby Tozer
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, August 26, 2026

Policja zatrzymuje, prokuratura wypuszcza. Już 11 osób wyszło na wolność

Translate

W poniedziałek małopolska policja informowała o dwóch kolejnych zatrzymaniach w sprawie śmierci 36-letniego Jakuba Ch. "Yankes", do której doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia na os. Willowym. Prawo daje śledczym 48 godzin: w tym czasie zatrzymany musi usłyszeć zarzuty - i wtedy prokuratura może wnioskować o tymczasowy areszt - albo wyjść na wolność.

O starszym z zatrzymanych z rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Tomaszem Waszczukiem rozmawialiśmy w środę trzy razy. Za każdym razem mówił, że nie ma wiedzy o postawieniu mu jakichkolwiek zarzutów ani o wniosku o areszt.

- Zasada zatrzymania na maksymalnie 48 godzin wskazuje, że zarzuty powinny być dziś - mówił rano. Przed godziną 15 potwierdził, że nadal takiej wiedzy nie ma. W praktyce oznacza to, że mężczyzna musiał zostać zwolniony. Samo śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Kraków - Nowa Huta, która nie rozmawia z mediami.

Drugim z zatrzymanych na początku tygodnia był 16-letni Jakub L., ale jego sytuacja prawna wygląda inaczej niż dorosłych. Sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie ds. spraw cywilnych, potwierdził w rozmowie z WP, że w środę odbyło się posiedzenie Sądu Rodzinnego w Krakowie w sprawie nastolatka.

Sędzia prowadzący uznał, że istnieją "pewne przesłanki wskazujące, że ta osoba mogła brać udział w przestępstwie" i uruchomił wobec niego procedurę z ustawy o resocjalizacji nieletnich. Jednocześnie nie znalazł powodów, by nastolatek dalej przebywał w Izbie Dziecka, i kazał go z niej zwolnić.

Ze względu na wcześniejsze konflikty z prawem Jakub L. jest wychowankiem młodzieżowego ośrodka wychowawczego. Obecnie przebywa na urlopie z ośrodka. Sąd Rodzinny w Krakowie mógł ten urlop zakończyć jednym postanowieniem. Nie zrobił tego.

Dopiero po pytaniach Wirtualnej Polski sędzia Zgud przekazał, że urlop uchylono i chłopak ma wrócić do placówki.

Kolejne posiedzenia ws. 16-latka mają się odbyć wkrótce. - Na nich dopiero wyjdzie, czy ten nastolatek faktycznie w to pobicie jest zamieszany, czy też nie miał z nim nic wspólnego - dodaje sędzia rzecznik.

Policja łapie, prokurator wypuszcza

W poniedziałek, 24 sierpnia, na wolność wyszło dziewięciu mężczyzn zatrzymanych niemal natychmiast po pobiciu. - Zebrany materiał dowodowy nie pozwolił postawić im zarzutów - przekazała nam wtedy podkom. Iwona Szelichiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Zwolnienia następują w momencie, gdy - jak podało Radio Eska - trzech mężczyzn podejrzewanych o bezpośredni udział w pobiciu miało już opuścić Polskę. Ich kryjówką mają być kraje Europy Południowej. Z tych samych doniesień wynika, że policyjni kryminalni znają nazwiska poszukiwanych, a ich ujęcie stało się dla służb celem numer jeden.

Policja od tych doniesień się odcina. - Nie będę tych informacji komentować - odpowiada WP asp. Anna Zbroja-Zagórska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. - My nie podawaliśmy i nie potwierdzaliśmy takich informacji. To są ustalenia nieoficjalne dziennikarzy i nie wiem, na czym oparte - tłumaczy.

Rzeczniczka dodaje jednak, że ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości to przy tak poważnym przestępstwie jak pobicie ze skutkiem śmiertelnym hipoteza, którą policjanci zawsze biorą pod uwagę.

Pytana o zwolnienia, rzeczniczka policji odsyła do prokuratury. - Jak na razie my zatrzymujemy pewne osoby, a to prokuratura decyduje się na ich zwolnienie. Dlaczego tak się dzieje, to już pytanie nie do nas - mówi Zbroja-Zagórska. - Śledztwo na pewno prowadzone jest przez nas bardzo intensywnie i jest w nie zaangażowana duża grupa funkcjonariuszy.

Zbroja-Zagórska dementuje też pojawiające się sugestie, że wśród osób, które miały wyjechać z Polski, są ci sami mężczyźni, których wcześniej zatrzymano i zwolniono. - Według mojej wiedzy to nie są te same osoby - mówi.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.