Miał udostępnić ponad tysiąc materiałów z dziecięcą pornografią. Stanie przed sądem
Regionalne
Więcej
Alarmujące dane z ministerstwa. "O dziecku w środowisku cyfrowym uwodzący wie niemalże wszystko"
Źródło wideo: Katarzyna Górniak/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Prokuratura zakończyła śledztwo i skierowała do Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim akt oskarżenia przeciwko Rafaelowi S. Śledczy zarzucili mu posiadanie i rozpowszechnianie treści pedofilskich. Mężczyźnie grozi teraz do 15 lat więzienia. Jak ustalono, w latach 2015–2025 Rafael S. za pomocą oprogramowania typu peer-to-peer [to sieć, która służy do dzielenia się materiałami za pośrednictwem aplikacji - przyp. red.] miał udostępnić użytkownikom sieci ponad 1,5 tysiąca plików graficznych i wideo zawierających treści pornograficzne z udziałem małoletnich.
Do tego 51-latkowi przedstawiono zarzut przechowywania tego typu treści.
Zabezpieczyli karty pamięci, laptopy, telefony
- Podstawą skierowania aktu oskarżenia przeciwko 51-latkowi były między innymi wyniki przeszukania zajmowanego przez niego mieszkania, podczas którego zabezpieczono telefony komórkowe, nośniki pendrive, karty pamięci, dyski zewnętrzne oraz laptopy. Specjalistyczna analiza cyfrowa ujawniła na nich tysiące zabronionych plików - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Mariola Wojciechowska-Grześkowiak. Dodała, że w prokuraturze Rafael S. przyznał się do posiadania nielegalnych materiałów, twierdząc, że mógł je pobrać przez przypadek. Natomiast nie przyznał się do ich rozpowszechniania.
Oskarżony ma wyższe wykształcenie i nie był dotychczas karany sądownie. Za rozpowszechnianie pornografii dziecięcej Kodeks karny przewiduje karę od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności, a za jej posiadanie od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.