Inquirer EntertainmentGrace Lee reveals pregnancy with ‘miracle baby’ at 43Daily MaverickWHAT’S COOKING: A steak salad with baby potatoes, broccoli, green beans, tomatoes and two dressingsPunchDSS arraigns man over fake Tinubu letter to US PresidentThe Jerusalem PostChannel 14 reporter verbally assaulted, harassed while covering voting in HaifaBollywood HungamaSaif Ali Khan and Vidya Balan reunite for Ritesh Batra’s Long Years Ago; Mélanie Laurent joins castESPNTransfer rumors, news: Real Madrid eye Liverpool's Alexis Mac AllisterInquirerKidapawan Diocese mourns desecration of parish churchUOLSignos: confira seu horóscopo desta terça (27)ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFKhaosod EnglishIsraelis vote in a tense national election seen as a referendum on NetanyahuBBC NewsTruce begins in Ukraine city where residents ate weeds to surviveObservador DesportoAs notícias das 9h
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Uciekli z Ołeszek przed śmiercią głodową. W zawieszenie broni nie wierzą

Translate
Ukraińska rodzina uciekła z Ołeszek

Rodzina z Ukrainy uciekła z Ołeszek. W miejscowości panuje kryzys humanitarny

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Reuters

Dziennie przypadała im zaledwie filiżanka ryżu lub kaszy gryczanej, czasem wzbogacona ogórkiem albo pomidorem z dodatkiem portulaki. Dlatego podjęli decyzję i uciekli z Ołeszek. Czy wierzą w ogłoszone tam zawieszenie broni?

W nocy z poniedziałku na wtorek w okupowanych przez Rosję Ołeszkach, w obwodzie chersońskim Ukrainy, wprowadzono zawieszenie broni. Obie strony zapewniają, że je utrzymują. 

"Zawieszenie broni wprowadza się wyłącznie na potrzeby operacji humanitarnej: dostarczenia pomocy mieszkańcom przebywającym w mieście oraz przygotowania możliwości swobodnego przemieszczenia się ludności cywilnej z Ołeszek" - podano w komunikacie.

Sześć tygodni temu Witalij, jego żona Iryna oraz 13-letni syn Wład opuścili oblężone miasto Ołeszki na okupowanych przez Rosję terenach Ukrainy. Uciekali przed - jak mówią - nieuchronną śmiercią głodową.

Po powrocie na Ukrainę Witalij sceptycznie odnosi się do najnowszych propozycji dyplomatycznych - w tym do starań pierwszej damy USA Melanii Trump na rzecz wprowadzenia zawieszenia broni w jego rodzinnym mieście.

Po ponad czterech latach życia pod rosyjską okupacją, w mieście na linii frontu, gdzie toczą się zacięte walki z siłami ukraińskimi, nie wierzy, by ta propozycja przyniosła trwałe rezultaty.

Ukraińska rodzina uciekła z Ołeszek

Ukraińska rodzina uciekła z Ołeszek

Źródło zdjęcia: Reuters

- Jeśli chodzi o rozejm, jestem do tego bardzo sceptycznie nastawiony - powiedział 55-letni Witalij, który ze względów bezpieczeństwa odmówił podania swojego nazwiska. - Mam wielki szacunek dla Melanii Trump, ale nie ma ona żadnego wpływu na dyktatora Putina - powiedział agencji Reuters.

Ukraina i Rosja wzajemnie obwiniają się o kryzys humanitarny w Ołeszkach. Największym zagrożeniem dla ludności cywilnej są drony, bo miasto znajduje się w zasięgu bezzałogowych statków powietrznych należących do obu armii.

Kryzys humanitarny w Ołeszkach

Ponieważ zapasy żywności wyczerpują się, a droga na północ jest odcięta przez rzekę Dniepr, niektórzy mieszkańcy pokonują pieszo 20-kilometrową trasę do sąsiedniego miasta, aby zaopatrzyć się w żywność i wodę. Wyprawa ta wiąże się z ogromnym niebezpieczeństwem, dlatego miejscowi nazywają ją "drogą śmierci".

Ołeszki znajdują się pod okupacją rosyjskich wojsk od pierwszych dni pełnoskalowej inwazji, która rozpoczęła się w lutym 2022 roku.

Witalij opowiedział, że ​​jego rodzina przez wiele tygodni przetrwała dzięki racjonowaniu żywności. Dziennie przypadała im zaledwie jedna filiżanka ryżu lub kaszy gryczanej, czasem wzbogacona ogórkiem albo pomidorem z dodatkiem portulaki, pospolitego dziko rosnącego chwastu.

Po podliczeniu skromnych zapasów żywności podjęli decyzję o ucieczce. - Patrzysz na resztki jedzenia i zdajesz sobie sprawę, że masz tylko jedno wyjście: albo uciekać, albo umrzeć z głodu - mówił Witalij.

Ucieczka z Ołeszek

13 września rodzina dołączyła do niewielkiej, ośmioosobowej grupy i wyruszyła pieszo. Pokonali ponad 20 kilometrów, docierając do wsi Radensk. Droga była silnie zaminowana, a nad głowami krążyły drony. Zabrali ze sobą jedynie jesienne ubrania, pluszowego misia Vlada, kota oraz garść rodzinnych fotografii.

Chłopiec, który uciekł z Ołeszek z rodziną

Chłopiec, który uciekł z Ołeszek z rodziną

Źródło zdjęcia: Reuters

Z Radenska pojechali autobusem w głąb okupowanych przez Rosję terenów Ukrainy. Po długotrwałych przesłuchaniach przez rosyjskie służby na granicy, przedostali się do Rosji, a następnie na Białoruś, by ostatecznie 17 września powrócić na terytorium kontrolowane przez Ukrainę.

Ostatnie tygodnie rodzina spędziła, przystosowując się do nowego życia w obwodzie kijowskim. Jednym z pierwszych zakupów był worek ziemniaków. Ugotowali z nich puree dla swojego syna.

Witalij planuje wstąpić do wojska lub znaleźć zatrudnienie przy produkcji uzbrojenia, aby wesprzeć kraj w walce z wrogami.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.