Afera Zondacrypto. Akcja służb, są kolejni zatrzymani

"Kolejne działania w sprawie Zondacrypto. Na polecenie prokuratury policja i CBA zatrzymały dziś trzy osoby. W toku prowadzonych przeszukań zabezpieczono m.in. luksusowe auta, zegarki, biżuterię oraz znaczną ilość gotówki" - przekazał Waldemar Żurek w poście opublikowanym na portalu X.
Minister sprawiedliwości poinformował także, że równolegle funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zabezpieczają dokumentację w siedzibach Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
"Zatrzymani zostaną doprowadzeni do prokuratury w Katowicach, gdzie usłyszą zarzuty. Więcej informacji wkrótce" zapowiedział.
Afera Zondacrypto. Waldemar Żurek: Trzy kolejne zatrzymania
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
W ubiegły czwartek w tej sprawie zatrzymano prezesa PKOI Radosława Piesiewicza, który usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Sąd zdecydował o aresztowaniu go na trzy miesiące.
Według śledczych prezes PKOI miał otrzymać zegarek o wartości ok. 40 tys. zł od szefa giełdy kryptowalut Przemysława Krala. W zamian za to i inne prezenty Piesiewicz miał rzekomo "wstawiać się" w sprawie problemów Zondacrypto z UOKiK. Piesiewicz nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów.
Ze względu na działalność przedsiębiorstwa, która stała się przedmiotem zainteresowania śledczych, swoje oszczędności miało stracić co najmniej kilka tysięcy osób. Szacowane straty wynoszą 350 mln złotych.
W ostatnich tygodniach doszło do przełomu w postępowaniu dotyczącym tej sprawy. Przemysław Kral miał pójść na współpracę ze śledczymi, a jego obrońcą został Roman Giertych. Na jaw wyszły też kolejne wątki związane z działaniem giełdy.
Więcej informacji wkrótce...
"Polityczny WF": Rozłam w PiS podzielił rodzinę. Ojciec i syn po dwóch stronach INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.