Topniejący lód w norweskich górach odsłania prehistoryczne skarby

Topniejący lód w najwyższych partiach Norwegii przynosi sensacyjne odkrycia. Archeolodzy natrafiają na przedmioty sprzed 5–6 tysięcy lat, co zmusza naukowców do rewizji dotychczasowej wiedzy o prehistorii tych terenów. Wśród znalezisk znajdują się strzały, narzędzia, ubrania, a nawet dziecięce zabawki z epoki kamienia.
Topnienie najstarszego lodu w norweskich górach odsłania przedmioty sprzed 5–6 tys. lat (zdj. ilustracyjne) /Shutterstock
W ostatnich latach norweskie lodowce i pola śnieżne szybko się kurczą, odsłaniając artefakty, które przez tysiące lat były ukryte przed światem. Jeszcze kilkanaście lat temu archeolodzy znajdowali tu głównie przedmioty z czasów wikingów lub z epoki żelaza. Dziś znaleziska sięgają znacznie głębiej w przeszłość – do epoki brązu, a nawet kamienia.
W ramach programu Secrets of the Ice, naukowcy natrafili w tym roku na 48 prehistorycznych strzał, z których najstarsze mają nawet 6 tysięcy lat. To przełom w badaniach nad przeszłością tych terenów. Podręczniki o prehistorii norweskich gór trzeba będzie pisać na nowo – podkreśla archeolog Julian Robert Post-Melbye z Uniwersytetu w Oslo.
Codzienne życie sprzed tysięcy lat
Nowe odkrycia rzucają światło na życie ludzi, którzy tysiące lat temu przemierzali wysokogórskie przełęcze Norwegii. Archeolodzy znajdują nie tylko narzędzia myśliwskie, ale także ubrania, przedmioty codziennego użytku, a nawet zabawki dziecięce z epoki kamienia. To dowód na to, że w surowych warunkach górskich pojawiali się nie tylko myśliwi, ale także rolnicy, rzemieślnicy, podróżnicy i całe rodziny.
Na szczególną uwagę zasługują groty strzał, które pozostały po polowaniach na renifery. Zwierzęta te w ciepłe letnie dni szukały schronienia na chłodnych połaciach śniegu i lodu, a myśliwi doskonale wiedzieli, gdzie na nie polować. Strzały, które nie trafiły celu, wbijały się w śnieg i z czasem zamarzały na setki, a nawet tysiące lat.
Lód jako kapsuła czasu
Topniejący lód odsłania nie tylko artefakty, ale także doskonale zachowane materiały organiczne: drewno, skóry, kości, a nawet tkaniny i pióra. Przez tysiące lat lód chronił je przed rozkładem, który w normalnych warunkach następuje bardzo szybko. Jednak po wydostaniu się spod lodu wiele z nich zaczyna się niemal natychmiast rozpadać.
Jak podkreśla Julian Robert Post-Melbye, „na zabezpieczenie znalezisk mamy zaledwie dni, może tygodnie. Wybór jest taki: zrobić to teraz albo nie zrobić tego nigdy. Nie możemy pozostawić stanowiska na następne lata”.
To wyzwanie dla nowoczesnej archeologii, która stara się zachować jak najwięcej dla przyszłych pokoleń badaczy.
Wyścig z czasem i zmieniającym się klimatem
Zmiany klimatyczne sprawiają, że lód topnieje w zastraszającym tempie. W ciągu ostatnich 15 lat w niektórych miejscach zniknęła już połowa lodu, a naukowcy szacują, że w ciągu najbliższych 20 lat większość pól lodowych, w których znajdują się prehistoryczne znaleziska, może całkowicie zniknąć.
To oznacza, że archeolodzy mają ograniczony czas na ratowanie bezcennych artefaktów, które mogą na zawsze zmienić nasze rozumienie historii Skandynawii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.