Nagły wyjazd Ukraińców z USA. Media: poszło o ultimatum ludzi Trumpa
"Ukraińska delegacja już wraca" — powiedział w rozmowie z AFP doradca prezydenta Ukrainy, Dmytro Łytwyn.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Rozmowy ukraińskiej delegacji z przedstawicielami administracji USA były początkowo planowane na dwa dni i miały się zakończyć w sobotę. Jednak według źródeł, na które powołuje się brytyjski dziennik "Financial Times", spotkania zaplanowane na sobotę zostały odwołane po zawarciu porozumienia pomiędzy USA a Rosją w sprawie dostaw oleju napędowego.
Czytaj nas częściej w Google
Otoczenie Trumpa stawia Ukrainie twardy warunek. Chodzi o rosyjską ropę
Jak twierdzi "FT", przedstawiciele USA odpowiedzialni za negocjacje dotyczące rozejmu — Steve Witkoff i Jared Kushner — wzmocnili naciski na Ukrainę, by przestała atakować rosyjski sektor naftowy, ostrzegając, że w razie kontynuowania uderzeń, zostanie wstrzymana współpraca w zakresie wymiany danych wywiadowczych.
Ostrzeżenie ze strony amerykańskiej pojawiło się po słowach krytyki ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jak podał portal Axios, Zełenski ocenił, że porozumienie Donalda Trumpa i Władimira Putina o sprowadzeniu oleju napędowego jest "niesprawiedliwe i nieuczciwe" i wygląda jak prezent dla rosyjskiego przywódcy.
Agencja Reutera napisała w sobotę, powołując się na rosyjskie media państwowe, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni Witkoff i Kushner mają ponownie udać się do Moskwy.
Witkoff oznajmił w piątek, że rozmowy z delegacjami Ukrainy, państw europejskich, Komisji Europejskiej i NATO były konstruktywne i "pomogły w określeniu obszarów do dalszej eksploracji" przed rozmowami z Rosją. Wśród tematów były m.in. przygotowania do zimy.
Trump ogłosił w piątek, że porozumiał się z Putinem w sprawie importu do USA i innych krajów łącznie niemal 5 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 r.
Czytaj też:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.