Walczyli przeciwko Ukrainie. Teraz zasiądą w rosyjskiej Dumie Państwowej
— Jeśli chodzi o uczestników specjalnej operacji wojskowej, to według wstępnych danych spodziewamy się, że 49 z nich otrzyma mandaty deputowanych do Dumy Państwowej — powiedział Jakuszew, jak podaje agencja TASS. Wcześniej podczas konferencji prasowej stwierdził, że partia wprowadzi do parlamentu 86 weteranów, ale oświadczenie zostało wycofane.
Przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Ełła Pamfiłowa poinformowała, że w wyborach do Dumy Państwowej zarejestrowano łącznie 186 uczestników i weteranów tzw. specjalnej operacji wojskowej. Na federalne listy partii politycznych wpisano 110 kandydatów, a kolejnych 76 startowało w wyborach w okręgach jednomandatowych. Jedna Rosja oświadczyła wcześniej, że z ramienia partii będzie kandydować 82 uczestników wojny.
Czytaj nas częściej w Google
W Dumie Państwowej jest łącznie 450 mandatów. Partia rządząca, po przeliczeniu 96,95 proc. protokołów, uzyskała rekordowe dla siebie 57,83 proc. głosów i może zdobyć do 355 mandatów.
Wcześniej źródła Faridaily podawały, że Kreml planował przyznać uczestnikom wojny co najmniej 100 miejsc w Dumie Państwowej. Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin wielokrotnie nazywał ich "nową elitą" i domagał się aktywniejszego zatrudniania osób z frontu w służbie państwowej. Jednocześnie jeden z rozmówców serwisu Faridaily zauważył, że nie zostaną oni mianowani do władzy wykonawczej, "gdzie są pieniądze", ani do grup finansowo-przemysłowych, "gdzie znajdują się prawdziwi właściciele Rosji", lecz do "bezwładnej władzy przedstawicielskiej".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Inny rozmówca stwierdził, że pytaniem wciąż pozostaje to, na ile posłowie spośród byłych wojskowych będą podatni na sterowanie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.