Łukasz Gibała zabrał głos w powyborczy poranek. "Mamy plan B i C"
— Chciałbym wierzyć w to, że w Radzie Miasta znajdzie się wystarczająco dużo osób, które dobro Krakowa postawią powyżej swojego partykularnego interesu i które będą otwarte na współpracę. Ale wiem, że może być różnie, dlatego mamy też plan B i plan C, ale na razie będziemy próbowali rozmawiać i znaleźć większość dla [naszych] projektów — mówił Gibała.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Dzisiaj obudziliśmy się w mieście, w którym nie partie polityczne, nie politycy z Warszawy, ale mieszkańcy są wreszcie najważniejsi — stwierdził.
Czytaj nas częściej w Google
Nowy prezydent skomentował też słowa swojej kontrkandydatki, która zapowiedziała, że będzie "patrzyła na ręce" nowemu gospodarzowi miasta. — Jestem otwarty na partnerską współpracę z panią senator [Piątkowską] i radnymi KO. Rolą radnych i parlamentarzystów jest zawsze patrzenie na ręce prezydentowi, więc mi to nie przeszkadza — podsumował.
W poniedziałkowy poranek Gibała zamieścił w serwisie X zdjęcie dokumentu, który potwierdza jego wybór na nowe stanowisko.
Łukasz Gibała prezydentem Krakowa. PKW podała oficjalne wyniki
Łukasz Gibała w II turze wyborów prezydenckich w Krakowie uzyskał poparcie na poziomie 62,12 proc., co przekłada się na 161 tys. 184 głosy, a Monika Piątkowska — 37,88 proc., czyli 98 tys. 306 głosów. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.
W pierwszej turze Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Piątkowska — 29,91 proc.
W maju mieszkańcy Krakowa zdecydowali w referendum o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Kluczowym powodem buntu Krakowian była kontrowersyjna Strefa Czystego Transportu oraz fatalna ocena polityki finansowej miasta — wynika z sondaży.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.