Na filmie jedzie, a naprawdę nie ruszy. Jak rządowy spot "lukruje rzeczywistość"
Para seniorów stoi przy peronie na stacji Łomża. Chwilę później po torach sunie już elektryczny pociąg PKP Intercity. "Państwo do rodziny?" - pyta konduktor. "Do wnuków. Do Białegostoku. Ale po raz pierwszy bez przesiadek" - odpowiada z entuzjazmem starszy mężczyzna. Jego żona dodaje: "33 lata czekaliśmy na to połączenie". "Oj, trochę się zmieniło" - mówi konduktor.
To jedna ze scen rządowego spotu promocyjnego, w którym przedstawiono zmiany zachodzące na polskiej kolei, w tym nowe połączenia i skracanie czasu podróży. Został on opublikowany 25 września 2026 roku na kanale Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w serwisie YouTube. Nagranie nosi tytuł: "Polska kolej przyspiesza! #NaszaKolej". To hasło, pod którym rząd prezentuje działania związane z rozwojem kolei. Chodzi między innymi o modernizację linii, budowę nowych tras, zakup taboru, przywracanie połączeń kolejowych. Nagranie przygotowane na zlecenie KPRM powstało w ramach promocji tych działań. Z klipem jest jednak pewien problem.
Przyjrzyjmy się mu dokładniej. Spot trwa dokładnie minutę. Na samym początku widzimy mężczyznę rozmawiającego z kilkuletnią dziewczynką w przedpokoju mieszkania. Dziewczynka pyta: "Tatusiu, a wieczorem czytamy dalej?". "Obiecuje kochanie" - odpowiada. Po chwili kamera pokazuje uśmiechniętą kobietę, która przygląda się ich rozmowie i pyta: "Zdążysz?". Na co mężczyzna mówi: "Teraz do Warszawy jadę 30 minut krócej. Zdążę".
Akcja przenosi się następnie na dworzec kolejowy. Na ekranie pojawia się tablica z nazwą stacji "Łomża", a w tle widzimy podróżnych na peronie, w tym wspominanych na początku seniorów. Czegoś wypatrują, prawdopodobnie pociągu. Chwilę później widzimy nadjeżdżający skład. Kamera pokazuje z lotu ptaka niebieską lokomotywę z dużym białym napisem "100 lat PKP" i oznaczeniem EU200-012. To produkowana przez firmę Newag lokomotywa elektryczna, to istotny szczegół, jeszcze do tego wrócimy.
Sceny ze spotu kancelarii premiera pokazują podróżujących z Łomży do Białegostoku i nowoczesną lokomotywę elektryczną
Źródło zdjęcia: YouTube
Potem odbywa się przywołana już rozmowa między seniorami a konduktorem o tym, że jadą z Łomży do Białegostoku. W kolejnych ujęciach widzimy pociąg przemierzający zalesione tereny, różne dworce kolejowe oraz podróżnych na peronach i we wnętrzach wagonów. Słychać także lektora, który mówi, że "Polska buduje najnowocześniejszą kolej w Europie, setki nowych linii kolejowych, coraz więcej pociągów na torach oraz przywrócone połączenia do miejsc, które czekały na nią latami". Na samym końcu nagrania w jego lewym górnym rogu pojawia się logo KPRM oraz oznaczenie "200 lat kolei, 100 lat PKP". 2026 roku został bowiem ustanowiony przez Sejm Rokiem Polskiej Kolei w związku z setną rocznicą powstania Polskich Kolei Państwowych i 200-leciem pierwszego pasażerskiego przejazdu koleją.
Nagranie szeroko rozpowszechniali w mediach społecznościowych przedstawiciele rządu i politycy Koalicji Obywatelskiej. Na swoich kontach na X i Facebooku udostępnił je premier Donald Tusk. Spot opublikowali ministra edukacji Barbara Nowacka, posłowie Adrian Witczak, Sławomir Nitras, Kinga Gajewska oraz europosłowie Dariusz Joński i Marta Wcisło. Udostępniono je też na koncie PKP na Facebooku.
Spot promocyjny rozpowszechniali przedstawiciele rządu
Źródło zdjęcia: x.com
Rzecznik prasowy rządu Adam Szłapka zamieścił krótszą, 30-sekundową wersję spotu. I ta wersja trafiła jako materiał promocyjny (ogłoszenie społeczne) do ogólnopolskich kanałów telewizyjnych, w tym TVN24.
Spot w atrakcyjny sposób przedstawia rozwój kolei. Wygląda przekonująco, dopóki nie przyjrzymy się bliżej jednemu z ujęć. Przedstawiono w nim bowiem sytuację, która w rzeczywistości nie mogłaby się wydarzyć.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.