PiS zabiera głos przed wyborami w Krakowie. "Tego nie można lekceważyć"
Piątkowska: nie zrezygnuję z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej
Źródło wideo: "Fakty po Faktach"
Źródło zdj. gł.: PAP/Łukasz Gągulski
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości, radny miasta Michał Drewnicki, nie zakwalifikował się do drugiej tury w przedterminowych wyborach na prezydenta miasta. Polityk otrzymał trzeci najwyższy wynik - 17,5 proc.
Michał Drewnicki przed lokalem wyborczym
Źródło zdjęcia: PAP/Art Service
W drugiej turze, która odbędzie się w najbliższą niedzielę, 11 października, zmierzą się kandydat niezależny, radny i lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała (uzyskał 36,38 proc. głosów) i Monika Piątkowska, senatorka Koalicji Obywatelskiej, kandydatka z komitetu Ponad Podziałami, popierana przez KO i PSL.
PiS: potrzeba nowego rozdziału w zarządzaniu Krakowem
Władze lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości - Okręgu nr 13 w Krakowie - wydały w środę swoje stanowisko w sprawie drugiej tury wyborów. Czytamy w nim, że "odwołanie Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta Krakowa w referendum było wydarzeniem o wyjątkowym znaczeniu dla krakowskiego samorządu" i "stanowiło wyraźny sygnał niezadowolenia znacznej części mieszkańców ze sposobu sprawowania władzy w mieście". "Tego głosu nie wolno lekceważyć" - podkreślono.
"Odpowiedzią na decyzję mieszkańców powinno być otwarcie nowego rozdziału w zarządzaniu Krakowem. Próba ponownego powierzenia prezydentury temu samemu obozowi politycznemu nie odpowiada oczekiwaniu rzeczywistej zmiany" - przekazał zarząd okręgowy PiS w Krakowie.
W oświadczeniu zwrócono uwagę, że Monika Piątkowska jest członkinią KO, a jej kandydaturę poparli Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślono, że "reprezentuje ona ten sam obóz, z którego wywodził się odwołany w referendum Aleksander Miszalski". "Start z własnego komitetu wyborczego nie zmienia jej przynależności politycznej" - stwierdzili przedstawiciele krakowskiego PiS-u, odnosząc się do formalnie bezpartyjnego komitetu Piątkowskiej o nazwie "Ponad Podziałami".
Monika Piątkowska
Źródło zdjęcia: Łukasz Gągulski/PAP
Zarząd okręgowy PiS zwrócił także uwagę, że "według doniesień medialnych centrum życia Moniki Piątkowskiej znajduje się pod Warszawą". Senatorka stanowczo temu zaprzecza.
Gdzie mieszka Monika Piątkowska? Kandydatka na prezydenta Krakowa odpowiada
Źródło: "Fakty po Faktach"
"Nie akceptujemy buty i arogancji, które w naszej ocenie charakteryzują Monikę Piątkowską i jej polityczne otoczenie. Kraków potrzebuje władzy służącej mieszkańcom, a nie wybranym środowiskom. Różnią nas także priorytety rozwojowe, podejście do zarządzania miastem oraz do relacji między samorządem a administracją rządową" - czytamy w oświadczeniu PiS.
"Jako Zarząd Okręgowy Prawa i Sprawiedliwości — Okręg 13 w Krakowie — zdecydowanie nie popieramy Moniki Piątkowskiej, kandydatki wspieranej przez Donalda Tuska" - stwierdzili politycy krakowskiego PiS. Zaapelowali jednocześnie do mieszkańców Krakowa o udział w wyborach. "Kraków potrzebuje rzeczywistej zmiany, a nie kontynuacji stylu rządzenia Aleksandra Miszalskiego" - zakończono oświadczenie.
Obowiązki szefa okręgu krakowskiego PiS pełni obecnie były minister infrastruktury, poseł Andrzej Adamczyk. Jeszcze niedawno strukturami kierował poseł Łukasz Kmita, stracił to stanowisko po wykluczeniu go z szeregów PiS w związku z dołączeniem do stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.
Drewnicki: porażka Piątkowskiej będzie porażką Tuska
Swoje stanowisko przekazał w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych także kandydat PiS na prezydenta Krakowa Michał Drewnicki. Wyjaśnił, że nie zorganizował konferencji prasowej w sprawie ewentualnego poparcia któregoś z kandydatów, bo "nie chce stać jak zawsze politycy innych formacji w wielu poprzednich wyborach, którzy właśnie po takich wyborach traktują cudze głosy [...] jako swoje". - Uważam, że każdy ma swoje sumienie i rozum, a po drugie że nie da się nikomu przekazać tych głosów - stwierdził.
Drewnicki przede wszystkim zaapelował o wzięcie udziału w drugiej turze wyborów i zwrócił uwagę, że w 2024 roku o zwycięstwie Aleksandra Miszalskiego zdecydowało zaledwie około 5500 głosów.
Michał Drewnicki podczas konwencji wyborczej w hali Sokoła
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski
Kandydat PiS skupił się na krytyce Moniki Piątkowskiej i Koalicji Obywatelskiej. Zwrócił uwagę, że kandydaturę senatorki ogłoszono w Warszawie, ocenił jej postawę wobec konserwatywnych poglądach jako lekceważącą, a także podkreślił, że "krakowskie wybory nie dzieją się w próżni".
- Za rok czekają nas wybory do Sejmu, do Senatu, a wynik w Krakowie będzie oceniany również w całej Polsce. A skoro do nas Tusk osobiście zaangażował się w tę kampanię, dlatego zwycięstwo jego kandydatki będzie również jego politycznym sukcesem. Natomiast jej porażka będzie jego osobistą polityczną porażką - ocenił Michał Drewnicki. I dodał, że "nie wyobraża sobie głosowania na kandydatkę Donalda Tuska".
Drewnicki nie poparł jednak wprost kandydatury Łukasza Gibały.
Gibała: nie będzie partyjnych wiceprezydentów
Tuż po ogłoszeniu wyników exit poll Drewnicki komentował w TVN24, że "nie wyklucza poparcia" w drugiej turze jednego z kandydatów, ale też "nie wyklucza, że nikogo nie poprze". Podkreślał też, że nie otrzymał od Łukasza Gibały propozycji objęcia urzędu wiceprezydenta w razie jego wygranej.
Z kolei Łukasz Gibała w TVN24 stwierdził, że "to absolutnie wykluczone", by w razie jego wygranej wiceprezydentem został jakikolwiek działacz partyjny. - Ja startuję pod hasłem prezydentury bezpartyjnej i byłbym niewiarygodny, gdybym po wygraniu wyborów powołał jakichkolwiek wiceprezydentów partyjnych. Czy to z Koalicji Obywatelskiej, czy z Prawa i Sprawiedliwości - deklarował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.