Nowa kładka na Wiśle w Krakowie już otwarta. Przeprawa, jakiej jeszcze nie było

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 4 października (18:44)
Kraków zyskał nową architektoniczną perełkę. W niedzielę o godzinie 18:30 oficjalnie otwarto nową kładkę pieszo-rowerową, która połączyła dwa tętniące życiem rejony miasta - Kazimierz i Ludwinów. Nowoczesna konstrukcja już teraz przyciąga mieszkańców i turystów, oferując nie tylko szybszą przeprawę na drugą stronę rzeki, ale i niezapomniane widoki na Wisłę.
Nowa kładka na Wiśle, fot. Jacek Skóra /RMF FM
Nowa kładka nad Wisłą to nie tylko praktyczne połączenie dwóch popularnych części Krakowa, ale również wyjątkowy element architektoniczny. Przeprawa zachwyca swoją formą - łagodnie wyginające się, przeplatające wstęgi ze stali tworzą efekt, który trudno pomylić z jakąkolwiek inną konstrukcją w mieście. Realizatorzy projektu podkreślają, że kładka ma szansę stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów na mapie Krakowa.
Miejsce spotkań, spacerów i odpoczynku
Kładka Kazimierz–Ludwinów została zaprojektowana z myślą o pieszych i rowerzystach. Składa się z trzech części: dwóch przeznaczonych do ruchu oraz centralnej przestrzeni widokowej.
To właśnie tutaj mieszkańcy i turyści będą mogli zatrzymać się, odpocząć i podziwiać panoramę Wisły oraz okolicznych bulwarów.
Inżynieryjne wyzwanie i nowoczesna infrastruktura
Budowa kładki rozpoczęła się w styczniu 2024 roku i była dużym przedsięwzięciem inżynieryjnym. Przeprawa liczy około 130 metrów długości, jest szeroka na prawie 14 metrów, a w najwyższym punkcie osiąga imponujące 16 metrów wysokości. Połączyła bulwar Inflancki na Kazimierzu (między ulicami Skawińską a Wietora) z bulwarem Wołyńskim w pobliżu ulicy Ludwinowskiej.
W ramach inwestycji powstała także nowa infrastruktura towarzysząca – przebudowano ciągi piesze i rowerowe, powstały nowe dojścia, pochylnie, schody oraz nowoczesne oświetlenie, które podkreśla unikalny charakter kładki po zmroku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.