Tusk dostał SMS od Nawrockiego. "Prezydent się obawia"
Szef rządu zrelacjonował, jak wyglądały ustalenia z prezydentem podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego: - Powiedziałem, że dobrze byłoby się spotkać i pan prezydent potwierdził - mówił dziennikarzom Tusk. Następnie, jak relacjonował premier, zapytał Nawrockiego w kuluarach, w jaki sposób zorganizują spotkanie.
- Pan prezydent powiedział, że wyśle SMS-a z propozycją miejsca i daty. I to wszystko - zdradził szef rządu. Tusk nie chciał wdawać się w szczegóły. Powiedział jedynie, że przeczytał wiadomość od Nawrockiego, która miała być w "bardzo serdecznym" tonie: - Mamy taką swoją poufną, tajną pocztę, bardzo osobistą. I mam wrażenie, że pan prezydent z jakichś powodów wolał się na razie wycofać z zaproszenia, ale nie jest to na pewno ostatnia próba. No i pewnie się spotkamy w przyszłości.
- Tak się zastanawiam, chyba mam swoją własną teorię, dlaczego pan prezydent na razie obawia się tego spotkania, ale może ta obawa minie - dodał premier.
Prezydent stawia warunki przed spotkaniem z premierem?
Wcześniej w piątek do sprawy odniósł się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W opublikowanym wpisie na X przekazał, że rozmawiał na ten temat z szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Janem Grabcem. "Powtórzyłem stanowisko Prezydenta RP, przedstawione podczas RBN: wychodzą z terenu TK kordony policji, wchodzą do TK legalni sędziowie" - napisał Bogucki.
Wpis człowieka Nawrockiego od razu spotkał się z reakcją środowiska politycznego premiera. Posłowie Koalicji Obywatelskiej zarzucili prezydentowi stawianie warunków przed ewentualnymi rozmowami o zażegnaniu kryzysu.
"W ważnych sprawach dla Polski Prezydent i Premier powinni móc rozmawiać bez stawiania warunków. Tego wymaga racja stanu" - odpowiedział Grabiec.
"Nawrocki stawia już warunki premierowi przed ew. spotkaniem. Panie Karolu, naprawdę? Aż tak Pan się boi" - ocenił zaś we wpisie poseł Zbigniew Konwiński.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.