Przemyt za 80 mln złotych. Zapadły wyroki w głośnej sprawie
- Sąd skazał ponad 30 osób na kary od 2 lat do 8 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności za produkcję, przemyt i obrót znacznymi ilościami narkotyków.
- Grupa przestępcza wprowadziła na rynek m.in. ponad 3 tony marihuany oraz ponad 100 kg amfetaminy o łącznej czarnorynkowej wartości prawie 80 milionów złotych.
- Kluczowe dla rozbicia gangu okazały się zeznania jednego ze sprawców, Pawła P., który za współpracę ze śledczymi usłyszał wyrok 5 lat więzienia w zawieszeniu.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Grupa przestępcza działała od 2014 r. do lutego 2021 r. na terenie Polski, Holandii oraz Hiszpanii. W jej skład wchodzili głównie mieszkańcy Poznania w wieku od 30 do 40 lat.
Z ustaleń śledczych wynika, że przestępcy wprowadzili do obrotu ogromne ilości środków odurzających. Było to ponad 3 tony marihuany, 119 kilogramów amfetaminy, 14 kilogramów kokainy oraz 10 litrów płynnej amfetaminy zasadowej. Dodatkowo członkowie gangu prowadzili w Hiszpanii plantacje, na których wytworzyli 208 kilogramów marihuany.
Sąd Okręgowy w Poznaniu wymierzył oskarżonym kary łączne od 2 do 8 lat i 4 miesięcy więzienia. Zostali oni również obciążeni grzywnami, opłatami sądowymi oraz nawiązkami na rzecz Stowarzyszenia Monar. Najwyższe wyroki usłyszeli Bartosz Sz., skazany na 8 lat i 4 miesiące pozbawienia wolności, oraz Kajetan D., któremu wymierzono karę 6 lat i 8 miesięcy więzienia. Aktem oskarżenia początkowo objęto 37 osób, jednak część z nich dobrowolnie poddała się karze, a jedna osoba zmarła.
Narkotyki ukryte w ogórkach i donicach
Rozbicie grupy rozpoczęło się od zatrzymania w listopadzie 2020 r. Artura K., u którego zabezpieczono 2 kilogramy amfetaminy. Mężczyzna opisał śledczym mechanizm sprowadzania środków odurzających z zagranicy. Przełomowa okazała się jednak policyjna akcja z 3 lutego 2021 r. w Mosinie. Służby przejęły tam transport ponad 260 kilogramów marihuany przemyconej z Hiszpanii w naczepie ciężarówki przewożącej ogórki.
Na gorącym uczynku zatrzymano wówczas Bartosza Sz. oraz Pawła P. Ten drugi zdecydował się złożyć obszerne wyjaśnienia i obciążyć wspólników. Pomogło to śledczym zidentyfikować organizatorów procederu, poznać strukturę grupy i ustalić wzajemne zależności między jej członkami. W związku z postawą Pawła P. sąd zawiesił wykonanie orzeczonej wobec niego kary 5 lat pozbawienia wolności na dziesięcioletni okres próby i oddał go pod dozór kuratora.
Wydając wyrok, sąd zwrócił uwagę na skalę i sposób działania gangu.
- Grupa sprowadziła do Polski ponad 3 tys. kg marihuany. Ponadto aktywność grupy obejmowała również sprowadzanie do Polski oraz redystrybucję kokainy w ilości nie mniejszej niż 12 kg oraz płynnej amfetaminy zasadowej - mówiła w uzasadnieniu sędzia Danuta Kasprzyk.
Przestępcy przewozili narkotyki do Polski samochodami ciężarowymi pod pozorem dostaw legalnych towarów, między innymi donic ceramicznych czy żywności, a następnie wprowadzali je do obiegu przez zorganizowaną siatkę dystrybutorów. Wyroki usłyszały również osoby, które nie należały do samej zorganizowanej grupy, ale zajmowały się w Poznaniu lokalnym handlem.
Surowe kary za dramaty uzależnień
Sąd uznał orzeczone kary za sprawiedliwe, zaznaczając, że bezpośrednio odpowiadają one szkodliwości społecznej działań oskarżonych. Podkreślono, że przestępcy wprowadzili na polski rynek narkotyki w ilościach pozwalających na odurzenie tysięcy osób.
- Działania oskarżonych generują skutki indywidualne w zakresie zdrowia fizycznego i psychicznego jednostki, prowadzące do dramatów uzależnienia, rozpadu więzi rodzinnych, niemożności społecznego funkcjonowania jednostki - podkreśliła sędzia Kasprzyk.
W uzasadnieniu wskazano, że sprawcy kierowali się wyjątkowo niskimi pobudkami, dążąc wyłącznie do osiągnięcia korzyści majątkowych. Surowe wyroki mają stanowić wyraźny sygnał, że wymiar sprawiedliwości nie akceptuje i nie będzie tolerował tego rodzaju przestępczości. Proces w tej sprawie toczył się od lipca 2022 r.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.