NATO uczy się wojny od Ukrainy. "Doktryna wojskowa stała się przestarzała"

NATO wprowadza szkolenia wzorowane na ukraińskich oddziałach, uznając tradycyjną doktrynę wojskową za nieaktualną.
Sojusz korzysta z doświadczeń wojennych Ukrainy, jednak ćwiczenia żołnierzy wskazują na brak odpowiednich osłon antydronowych i niedostateczną gotowość na nowoczesne zagrożenia.
Ukraińscy przedstawiciele krytykują praktykę wykorzystywania ich sił podczas ćwiczeń NATO, twierdząc, że utrudnia to zrozumienie rzeczywistej taktyki prowadzenia walki.
Wielonarodowe siły NATO na Łotwie szykują się na wypadek, gdyby rosnące zagrożenie ze strony Rosji przerodziło się w otwartą wojnę - relacjonuje "The Wall Street Journal". Sojusz czerpie z doświadczeń Ukrainy.
- Nie trenujemy już tak po prostu. Przeprowadzamy próbę wykonania misji. To fundamentalna zmiana sposobu myślenia - wyjaśnia dowódca brygady, kanadyjski pułkownik David Brassard.
NATO patrzy na Ukrainę. Żołnierze analizowali nagrania dronów
Duńscy żołnierze - jak opisuje "WSJ" - przez długi czas analizowali nagrania z rosyjskich i ukraińskich kanałów w mediach społecznościowych. Prawie wszyscy z kompanii ćwiczącej na Łotwie zdobyli przynajmniej podstawowe umiejętności pilotażu bezzałogowców.
Płk Brassard przyznaje jednak, że większość tradycyjnej doktryny wojskowej stała się nieaktualna, a jego brygada jest daleka od zdobycia umiejętności naśladowania rosyjskiego i ukraińskiego stylu prowadzenia wojny.
Skuteczna obrona nierzadko zależy od detali. Dziennikarze "WSJ" opisują dwa kanadyjskie czołgi Leopard stojące przy drodze podczas ćwiczeń NATO. Jednostki nie miały osłon antydronowych, które w ukraińskich siłach są podstawowym wyposażeniem sprzętu bojowego. Nie miały też systemu do wykrywania nalotu bezzałogowców. Bez takich komponentów czołg stanowi zwyczajnie łatwy cel.
Ukraina doświadczona wojną. Tani dron może zniszczyć drogi sprzęt
NATO ma nowoczesną broń i rozbudowane systemy dowodzenia, ale to Ukraina doświadczyła nowej wojny, pokazując, że stosunkowo tani dron może naprowadzić atak na bardzo drogi sprzęt.
- Czołg na polu bitwy jest teraz jak deser. Operatorzy dronów będą walczyć między sobą o to, kto pierwszy uderzy - komentuje w rozmowie z "WSJ" Juris Jurass, były łotewski parlamentarzysta, a obecnie dowódca jednej z ukraińskich kompanii rozpoznawczych.
Jego zdaniem "NATO nie jest gotowe na tego rodzaju nowoczesną wojnę", o której "słyszało tylko z telewizji lub mediów społecznościowych".
Sojusz się uczy, ale z błędami? Głos krytyki z Kijowa
Na konferencji prasowej w Rydze szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow krytykował sposób ćwiczeń NATO. Gdy Sojusz zaprasza na nie ukraińskie wojska, mają one odgrywać rolę przeciwnika, tak by żołnierze NATO mogli nauczyć się obrony przed dronami. Zdaniem Budanowa to utrudnia zrozumienie ukraińskiej taktyki.
- Nie traktując tych jednostek jak własnych, nie rozumiesz opracowanych przez nas algorytmów i widzisz jedynie, jak siły przeciwnika niszczą twoje jednostki, co ma miejsce cały czas - mówił człowiek Wołodymyra Zełenskiego. Jak dodał, drony bez zintegrowanego systemu są bezużyteczne.
Ataki Rosji na Ukrainę. Kilkadziesiąt tysięcy dronów w ciągu roku
Podczas jednego ataku na terytorium Ukrainy Rosja wystrzeliwuje od kilkudziesięciu do kilkuset dronów, a w wyjątkowych przypadkach nawet około tysiąca. Kreml skupia się jednak nie tylko na liczbie, ale także ich zdolnościach.
Znaczną część rosyjskich bezzałogowców stanowią drony odrzutowe, które z uwagi na prędkość lotu mogą powodować większe zniszczenia i trudniej je zestrzelić. Według Jurija Ihnata, cytowanego przez portal Rubryka rzecznika prasowego ukraińskich sił zbrojnych, Rosjanie wystrzelili dotychczas w kierunku Ukrainy około 7,7 tys. dronów odrzutowych, z czego tylko we wrześniu około 1,9 tys.
Jak wynika z danych agencji Unian, w 2025 roku armia rosyjska wystrzeliła pięciokrotnie więcej dronów w ramach ostrzału Ukrainy (blisko 55 tysięcy) niż w 2024 roku.
Źródła: "The Wall Street Journal", Unian, Rubryka
"Polityczny WF": Klasa średnia już nie chce zyskać. Boi się stracić to, co maINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.