Piątka polskich lokalizacji w ofercie dla Amerykanów. Chodzi o bazy wojskowe

Pięć lokalizacji, gdzie mogą powstać amerykańskie stałe bazy wojskowe w Polsce, ma do jutra obejrzeć delegacja Stanów Zjednoczonych - ustalił reporter RMF FM Michał Radkowski. Wszystkie znajdują się w zachodniej części kraju.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Darek Delmanowicz) /PAP/EPA
Dla Amerykanów ważne jest, by bazy były zlokalizowane blisko lotnisk, autostrad, tam, gdzie są już szpitale, szkoły czy uczelnie. Dlatego uwzględniane są duże miasta w zachodniej Polsce, z dala od wschodniej granicy, za którą toczy się wojna.
Pod uwagę brane są m.in. obrzeża Poznania - w samej stolicy Wielkopolski są już Amerykanie. Jest tam wysunięte dowództwo Piątego Korpusu Sił Lądowych USA.
Inną propozycją lokalizacji jest wieś Biedrusko pod Poznaniem. Amerykanom może się też spodobać Bolesławiec na Dolnym Śląsku - świetnie skomunikowane miasto, położone blisko Niemiec.
„To jest rząd kilkunastu, jeżeli nie kilkudziesięciu miliardów złotych”
O tym, że amerykańska delegacja wizytuje Polskę w celu przeglądu potencjalnych lokalizacji na stałe bazy wojskowe USA, informował wiceszef MON Paweł Bejda. Dodał, że jest to rekonesans, który zapoczątkuje poważne rozmowy, a liczba stałych baz zależy od planów operacyjnych NATO.
Jak dodał, od strony polskiej „zostanie przedstawione kilka propozycji, a Amerykanie na pewno przedstawią swoje i będą wizytować wszystkie miejsca”. Według niego „Amerykanie są bardzo poważnie zainteresowani, bo widzą, że Polska też jest zainteresowana”.
Jesteśmy również przygotowani na to, żeby ponieść finansowanie, żeby przygotować te bazy. Nie będzie lekko, dlatego że to jest rząd kilkunastu, jeżeli nie kilkudziesięciu miliardów złotych, ale oczywiście rozłożonych na wiele lat - podkreślił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.