Tajemnicza wizyta szefa CIA w Rosji. Donald Trump zabrał głos
- Była w pewnym sensie rutynowa - powiedział Donald Trump komentując wizytę szefa CIA Johna Ratcliffe'a w Rosji. Prezydent USA zaznaczył, że "coś może z niej wyniknąć". Nie zdradził jednak, co dokładnie ma na myśli.
Jak powiedział we wtorek Donald Trump, wizyta szefa CIA (Centralnej Agencji Wywiadowczej - red.) w Moskwie była "w pewnym sensie rutynowa". Prezydent Stanów Zjednoczonych stwierdził też, że "coś może z niej wyniknąć".
Jego słowa - jak podała agencja Reutera - padły w programie prowadzonym przez Glenna Becka, konserwatywnego amerykańskiego dziennikarza.
Trump odniósł się w wywiadzie do incydentu z wtorku, kiedy na moskiewskim lotnisku Wnukowo wylądował Boeing C-17A Globemaster III o amerykańskim numerze rejestracyjnym. Początkowo nie było wiadomo, kto znajdował się na pokładzie maszyny.
Jak poinformowała jednak w kolejnych godzinach na platformie X dziennikarka CBS News Jennifer Jacobs, na wizytę do Moskwy udał się szef CIA, John Ratcliffe.
"Wydaje się, że była to pierwsza znana podróż Ratcliffe'a do Rosji w roli szefa CIA, choć utrzymywał on kontakty ze swoimi odpowiednikami w rosyjskich służbach wywiadowczych" - napisała Jacobs w kolejnym wpisie. Mężczyzna objął urząd dyrektora CIA w styczniu 2025 roku.
Portal RBK-Ukraina podał później, że Waszyngton zwrócił się do Kijowa z prośbą o powstrzymanie się od ataków na Moskwę w najbliższych dniach. Według źródła, na które powołał się portal, w rosyjskiej stolicy będzie wtedy przebywać delegacja wysokich rangą przedstawicieli amerykańskich władz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.