Austria wydala czterech rosyjskich dyplomatów. "Nastąpi reakcja"
- Trzech wydalonych dyplomatów pracowało w ambasadzie Rosji w Wiedniu.
- Czwarty przedstawiciel Rosji był członkiem misji przy OBWE.
- Decyzję podjęto na podstawie ustaleń austriackich służb bezpieczeństwa.
DLA CIEBIE
Fiat na targach - przegląd modeli i nowości
DLA CIEBIE
"W oparciu o ustalenia austriackich służb bezpieczeństwa austriackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podjęło działania wobec czterech rosyjskich dyplomatów przebywających w Wiedniu" – czytamy w oświadczeniu.
Jak dodaje resort dyplomacji w komunikacie, trzech z nich pracowało w ambasadzie Rosji w Wiedniu, a jeden był członkiem rosyjskiej misji przy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), odpowiadając za współpracę wojskową i kontrolę zbrojeń.
W ambasadzie w Wiedniu oraz w misjach przy ONZ i OBWE akredytowanych jest ponad 100 rosyjskich dyplomatów.
Rosyjscy dyplomaci pracowali w ambasadzie i przy OBWE
Niezależny rosyjski portal Meduza wskazał, powołując się na austriacki magazyn "Profil", że czterej rosyjscy dyplomaci byli od dawna pod lupą austriackich władz z powodu podejrzeń o współpracę z FSB, GRU i rosyjską służbą wywiadu zagranicznego.
W maju Austria wydaliła trzech pracowników ambasady rosyjskiej. Podejrzewano ich o obsługę sprzętu szpiegowskiego. Jak przypomina "Profil", na dachu ambasady odkryto wówczas anteny satelitarne, które Rosja mogła wykorzystać do przechwytywania przesyłu danych.
Reakcja rosyjskiej ambasady
"Dla Moskwy Wiedeń to coś więcej niż zwykła placówka dyplomatyczna. Stolica Austrii jest jedną z najważniejszych siedzib organizacji międzynarodowych, w tym Organizacji Narodów Zjednoczonych, OBWE, Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i OPEC. Ktokolwiek przechwytuje stamtąd komunikację, gromadzi informacje wykraczające daleko poza granice Austrii" – czytamy w austriackim magazynie.
Na decyzję austriackich władz zareagowała rosyjska ambasada. "Wiedeń bezrefleksyjnie podąża za antyrosyjską polityką Zachodu, a na takie działania nieuchronnie nastąpi odpowiednia reakcja" – zaznaczono w komunikacie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.