Gdynia wypracowała sposób na dziki. Teraz skorzystają z niego inne miasta
Gdynia wypracowała sposób na dziki. Teraz skorzystają z niego inne miasta
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Davide Zanin Photography/Shutterstock
Gdynia od lat mierzy się z obecnością dzików w mieście. Samorząd zamiast odstrzału postawił na rozwiązania, które mają ograniczyć obecność zwierząt wśród zabudowań i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców. Teraz swoimi doświadczeniami chce podzielić się z innymi miastami. Na ich podstawie Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowuje ogólnopolski raport, który ma być gotowy do końca roku.
Dokument ma zebrać rozwiązania, które mogą pomóc samorządom ograniczać liczbę dzików w przestrzeni miejskiej. Odstrzał ma być w nim traktowany jako ostateczność.
Dwa lata temu prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek powołała Zespół ds. dzikich zwierząt. Eksperci, służby, ekolodzy i mieszkańcy analizowali problem oraz przygotowali rekomendacje, uwzględniające zarówno bezpieczeństwo mieszkańców, jak i ochronę przyrody.
Dziki w miastach. Gdynia znalazła metodę
Jednym ze sposobów jest odpowiednie zagospodarowanie miejskiej zieleni. - Przede wszystkim musimy przygotować miasto tak, aby nie było atrakcyjne dla dzików. Chodzi między innymi o sadzenie roślinności, której zwierzęta nie lubią lub która utrudnia im rycie w trawnikach - wyjaśniła rzeczniczka gdyńskiego magistratu Agata Grzegorczyk.
W pobliżu zabudowań sadzone są między innymi hiacynty, róże, lawenda i suche trawy. Wykorzystywane są także drzewa, które nie pozostawiają zimą na ziemi owoców, jak wiśnia japońska.
Miasto stara się również ograniczać dzikom dostęp do łatwo dostępnego pożywienia oraz terenów, które mogą je przyciągać.
- Ważne jest także ograniczenie dostępu do źródeł pożywienia, takich jak odpady komunalne. Dlatego kosze i wiaty śmietnikowe powinny być zabezpieczone w taki sposób, aby dziki nie mogły się do nich dostać. Konieczne jest również zamykanie terenów, które mogą być dla nich atrakcyjne, na przykład ogródków działkowych - dodała Grzegorczyk.
Samorząd zabezpiecza również miejsca, w których kontakt dzików z ludźmi mógłby być szczególnie niebezpieczny. Chodzi między innymi o szkoły, przedszkola i place zabaw. W takich miejscach stosowane są ogrodzenia i monitoring.
Według danych miasta działania przynoszą efekty. Jeszcze kilka lat temu w pobliżu gdyńskich domostw odnotowywano obecność nawet kilkuset dzików. Obecnie ma ich być kilkadziesiąt. Na spadek ich liczby wpłynęły również działania związane z afrykańskim pomorem świń (ASF).
W przeszłości bywało niebezpiecznie
Problem dzików w Gdyni był szczególnie widoczny kilka lat temu, gdy całe grupy zwierząt pojawiały się na miejskich ulicach. Zdarzały się również niebezpieczne zdarzenia z ich udziaem. Przed kilkoma laty na jednym z osiedli dzik zaatakował kobietę w pobliżu sklepu. Zwierzę przebiło jej tętnicę udową. Kobieta zdołała schronić się w sklepie, a szybka pomoc uratowała jej życie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.