Wschodnia flanka NATO już dziś przygotowuje się na jutrzejszą wojnę. "Chiny obserwują, co się dzieje" [REPORTAŻ]
Minęły cztery godziny, odkąd NATO powołało się na art. 5 traktatu o wzajemnej obronie.
Siły wroga przeprowadziły trójstronny atak pancerny przez granice międzynarodowe na terytorium trzech państw bałtyckich. Główna oś natarcia zmierza na południe przez Litwę, podczas gdy dwie operacje wspierające przebiegają przez Łotwę i Estonię.
Najwyższy rangą generał NATO otrzymał rozkaz: powstrzymać, złamać i odeprzeć inwazję, przywracając status quo. Przełamanie linii obrony nie może stać się trwałe.
Scenariusz, który się tu rozgrywa, jest oczywiście hipotetyczny.
Nie sprawia to jednak, że jest on mniej przerażający dla dowódców wojskowych zgromadzonych w bazie wojskowej Adazi, położonej na północny wschód od Rygi, stolicy Łotwy.
Możliwe kierunki rosyjskiej inwazji
The Telegraph / The Telegraph
Zdecydowali oni, że NATO nie może już poświęcać lat na rozwijanie zdolności obronnych terytoriów sojuszu.
Wojny w Ukrainie i w Iranie dowiodły, że technologie i strategie mogą ulegać zmianom w ciągu miesięcy, tygodni, dni, a nawet godzin.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.