Po kłótni w barze wrócił z tasakiem. Dwóch mężczyzn rannych
Jakub Stelmach o tym, jak postępować w przypadku ataku uzbrojonej osoby
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: KPP w Piasecznie
W sobotni wieczór oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie otrzymał zgłoszenie, z treści którego wynikało, że w jednym z lokali na terenie gminy Lesznowola doszło do awantury i bójki pomiędzy mężczyznami. Na miejsce pojechał patrol.
W domu tasak i zakrwawione ubrania
Policjanci ustalili, że grupa mężczyzn siedziała przy stoliku.
"Nagle doszło między nimi do ostrej wymiany zdań, a między trzema z nich rękoczynów. Mężczyźni zostali wyproszeni z lokalu przez obsługę, jednak po chwili powrócili, a jeden z nich wyciągnął z kurtki ostre narzędzie i zadał ciosy osobom z którymi wcześniej się kłócił. Wszyscy po zdarzeniu uciekli z lokalu. Z informacji do których dotarli policjanci wynikało, że zranieni mężczyźni mieli samodzielnie pojechać do szpitala" - poinformowała w komunikacie rzeczniczka piaseczyńskiej policji podkomisarz Magdalena Gąsowska.
Funkcjonariusze przejrzeli zapis z kamery monitoringu, która zarejestrowała całe zdarzenie, podjęli działania, by ustalić kim był napastnik i co dzieje się z pokrzywdzonymi. "Chwilę później funkcjonariusze pojawili się w domu 38-letniego obywatela Wietnamu i zatrzymali go. W jego lokalu znaleźli nie tylko zakrwawione ubrania, ale też tasak" - dodała policjantka.
Policja zatrzymała 38-latka
Źródło zdjęcia: KPP w Piasecznie
"Najsurowszy środek zapobiegawczy"
Jak ustalono, pokrzywdzonymi byli 36-latek i 34-latek. Obaj mężczyźni trafili do szpitala. Zatrzymanemu mężczyźnie przedstawiono dwa zarzuty karne dotyczące uszkodzenia ciała.
"Sąd Rejonowy w Piasecznie, na wniosek prokuratora, zastosował wobec 38-latka najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności" - podkreśliła rzeczniczka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.