Musk: za ograniczanie Starshieldów odpowiada Donald Trump. Media o reakcji Białego Domu
Max Kidruk: już pięć lat temu ostrzegałem przed Elonem Muskiem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: SHAWN THEW/EPA/PAP
Elon Musk podkreślił w środę, że systemy Starshield są własnością rządu Stanów Zjednoczonych i pozostają pod jego kontrolą. Jak zaznaczył właściciel koncernu SpaceX, to amerykańskie władze podejmują decyzje dotyczące ewentualnych ograniczeń w ich funkcjonowaniu.
"Wszelkie decyzje dotyczące ograniczeń prędkości lub sposobu wykorzystywania systemów należą do sił zbrojnych USA, a ostatecznie do prezydenta Stanów Zjednoczonych" - napisał Musk na platformie X.
Starshield systems are owned and controlled by the US government. Any limits on speed or usage are decided by the US military and ultimately POTUS.
— Elon Musk (@elonmusk) October 14, 2026
Starlink is a commercial service owned and controlled by SpaceX. Usage of Starlink is limited to civilian or defensive activities…
Musk rozróżnia Starshield i Starlink
Musk zaznaczył jednocześnie, że Starlink jest przeznaczony do zastosowań cywilnych oraz działań o charakterze obronnym. Według niego system nie może być wykorzystywany do prowadzenia ofensywnych operacji wojskowych.
Starlink i Starshield to odrębne rozwiązania rozwijane przez SpaceX. Starlink zapewnia satelitarny dostęp do internetu, natomiast Starshield jest systemem przygotowanym na potrzeby instytucji rządowych i wojska USA.
Oświadczenie Muska pojawiło się po informacjach o ograniczeniu funkcjonowania terminali Starlink, wykorzystywanych w Ukrainie.
Ukraińcy mówią o zakłóconych misjach
W nocy z wtorku na środę działanie części terminali Starlink w Ukrainie miało zostać ograniczone. Poinformował o tym Serhij Sternenko. Według niego problemy z łącznością wpłynęły na przebieg niektórych misji wojskowych.
Do sprawy odniósł się również Serhij Beskrestnow, doradca prezydenta Zełenskiego, który napisał na Telegramie, że ukraińskie siły obronne nie zostały wcześniej poinformowane o planowanych ograniczeniach.
"Nasze siły obronne nie otrzymały ostrzeżenia o takim ograniczeniu, co doprowadziło do niepowodzenia wielu misji" - przekazał.
Jego zdaniem sytuacja "nie może być przypadkiem" i ma związek z "obecną sytuacją polityczną". Nie przedstawiono jednak dowodów potwierdzających, że problemy techniczne były skutkiem świadomej decyzji politycznej.
Urzędnicy z Białego Domu twierdzą, że nie mają kontroli nad firmą SpaceX - podał portal Axios, powołując się na anonimowych rozmówców. Jedno ze źródeł w administracji Trumpa stwierdziło też, że zamierzają skontaktować się z firmą SpaceX, aby ustalić, co się stało.
White House officials told the Ukrainians they don't have control over SpaceX, the sources said. One of the sources said the Trump administration is going to reach out to SpaceX to figure out what happened https://t.co/P5xe8scBiN
— Barak Ravid (@BarakRavid) October 14, 2026
Doniesienia po deklaracji Trumpa
Informacje o ograniczeniu działania Starlinka pojawiły się kilka dni po oświadczeniu Donalda Trumpa. Prezydent USA ogłosił w piątek, 9 października, że zawarł z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem umowę paliwową dotyczącą natychmiastowej dostawy 300 tys. ton oleju napędowego na rynek światowy, w tym amerykański.
Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że porozumienie paliwowe oraz problemy z funkcjonowaniem terminali Starlink w Ukrainie są ze sobą powiązane.
Równolegle prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował we wtorek, że Kijów nie otrzymał od partnerów ostrzeżenia przed rosyjskim atakiem balistycznym na stolicę. W wyniku uderzenia ucierpiała infrastruktura cywilna.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.