Groźny incydent Rosjan na Bałtyku. Kopenhaga reaguje

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 15 września (10:16)
Szef duńskiej dyplomacji Lars Lokke Rasmussen wezwał we wtorek na rozmowę ambasadora Rosji w Kopenhadze. Była to reakcja Kopenhagi na wystrzelenie flary przez rosyjski okręt w kierunku śmigłowca duńskich sił powietrznych na Morzu Bałtyckim.
Zdjęcie poglądowe /Shutterstock
Jak podały w komunikacie duńskie siły zbrojne, do zdarzenia doszło w poniedziałek na wodach międzynarodowych na południe od duńskiej wyspy Falster podczas rutynowej misji fotograficznej. Śmigłowiec wojskowy typu Fennec wykonywał rutynową misję, której celem było sfotografowanie rosyjskiej fregaty.
Rosyjski okręt wystrzelił dwie flary, a jedna z nich przeleciała bardzo blisko duńskiego śmigłowca. Flara to rodzaj racy z materiałem pirotechnicznym, wykorzystywana na morzu do oznaczania pozycji, często w sytuacjach awaryjnych.
Szef MSZ Danii Lars Lokke Rasmussen nazwał incydent „niedopuszczalnym” i zaznaczył, że „zagrożone mogło zostać ludzkie życie”. Dania dąży do zapewnienia swobodnego i bezpiecznego przepływu jednostek przez duńskie wody, jednak Rosja stopniowo przesuwa granice tego, co uznaje za akceptowalne zachowanie – oświadczył we wtorek szef duńskiej dyplomacji.
Dodał również, że wezwał ambasadora Rosji w Danii na rozmowę.
Z kolei premierka Danii Mette Frederiksen podkreśliła, że „zachowanie Rosji nie jest zaskoczeniem”.
„Wpisuje się w schemat, który obserwujemy w całej Europie. Mamy do czynienia z coraz bardziej agresywną Rosją, która nasiliła działania w ramach wojny hybrydowej przeciwko Europie oraz testuje NATO i rzuca mu wyzwanie” – napisała w oświadczeniu dla mediów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.