Spór Karola Nawrockiego z Onetem. Rusza proces cywilny [WYJAŚNIAMY]
Tekst "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu" autorstwa Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza ukazał się 26 maja 2025 r., kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich. Dziennikarze Onetu dotarli do świadków, dawnych znajomych ówczesnego kandydata na prezydenta, którzy mieli pracować z nim w ochronie sopockiego hotelu. Twierdzili oni, że Nawrocki miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla gości.
Jeden z rozmówców twierdził, że Nawrocki miał proponować mu udział w tym procederze i dzielenie się pieniędzmi. Drugi opisywał sytuację, w której miał widzieć Nawrockiego wchodzącego do hotelu z kobietą i jej "opiekunem".
Czytaj nas częściej w Google
Wiarygodność rozmówców została sprawdzona przez autorów tekstu. Osoby te pozostały anonimowe z obawy o bezpieczeństwo, ale zadeklarowały gotowość do złożenia zeznań przed sądem.
Redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk pisał w komentarzu opublikowanym razem z tekstem, że w demokracji rolą mediów jest prześwietlanie kandydatów, zwłaszcza gdy o najwyższy urząd w państwie ubiega się osoba szerzej nieznana opinii publicznej.
"Zadaniem mediów staje się odsłonięcie jak największej liczby tajemnic pana Nawrockiego. Gdyby brał udział w polityce, sprawy te prędzej czy później ujrzałyby światło dzienne. Prawo i Sprawiedliwość postawiło jednak na człowieka, na którego wyborcy głosowali w pierwszej turze nie dlatego, że dużo o nim wiedzą, lecz dlatego, że usłyszeli o nim to, co chciał im ujawnić jego sztab. A sztab o przeszłości Karola Nawrockiego milczy" — pisał Bartosz Węglarczyk.
Karol Nawrocki uznał artykuł za atak polityczny w końcówce kampanii. Informacje w nim zawarte ocenił jako "stek kłamstw i nienawiści". Następnie zapowiedział, że pozwie Onet w trybie cywilnym o ochronę dóbr osobistych oraz złoży prywatny akt oskarżenia w trybie karnym o zniesławienie.
Karol Nawrocki nie wybrał najszybszej ścieżki prawnej, czyli procesu w trybie wyborczym. Sąd miałby wówczas 24 godziny na rozpoznanie wniosku. Ewentualne zażalenie także byłoby rozpatrywane w podobnym terminie.
Tryb wyborczy dotyczy materiałów wyborczych, wypowiedzi lub innych form agitacji wyborczej zawierających nieprawdziwe informacje. Z punktu widzenia sztabu Nawrockiego istniało ryzyko, że sąd nie uzna artykułu redakcyjnego za agitację wyborczą. Wniosek mógłby zostać oddalony.
Proces ma rozpocząć się we wtorek, 15 września 2026 r. Sąd będzie badał, czy publikacja naruszyła dobra osobiste Nawrockiego (dobre imię, cześć lub reputację).
W sprawie karnej chodzi o art. 212 Kodeksu karnego, czyli zniesławienie, w tym za pomocą środków masowego komunikowania. To sprawa prywatnoskargowa. Oskarżycielem jest Karol Nawrocki, a oskarżonymi Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.