PunchRansom economy: How kidnappers turn northern families’ pain into profitESPN DeportesCambindo, con doblete y el León se enfila al triunfoוואלהגבר כבן 70 נפצע קשה באשקלוןESPNDodgers seal 14th consecutive playoff berth, 'one of the goals'The Jerusalem PostMahmoud Khalil sues Columbia University for alleged failure to protect pro-Palestinian studentsInquirer6th most wanted in Oriental Mindoro arrested한겨레“철탑 2214개 줄이고 송전망 마을엔 연 300만원”… ‘송전망 갈등’ 해법 될까SözcüÜnlü iş adamının 20 milyon dolarlık jeti Libya’da yandıRapplerLIVE UPDATES: First BARMM parliamentary electionsStraits Times SportGold or bust: Team Korea chase more Asian Games glory in football, baseballBillboardDolly Parton Remembered by Reba McEntire & Sally Field on 2026 Emmys: ‘I Never Stopped Loving Her’Globo EsporteVila Nova sai na frente, e Avaí busca o empate em Florianópolis
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 15, 2026

Koszmar pilota USA. Modlił się po zestrzeleniu nad Iranem

Translate

Amerykański oficer przeżył 50 godzin za linią wroga w Iranie po zestrzeleniu jego myśliwca F-15E. Ranny nawigator o pseudonimie "Bravo" samotnie ukrywał się w górach. Jak donosi CBS News, Stany Zjednoczone przeprowadziły wówczas jedną z najbardziej złożonych misji ratunkowych w historii, po raz pierwszy od 46 lat wysyłając żołnierzy sił lądowych na terytorium Iranu.

f

Źródło zdjęć: © Google Maps

Maciej Zubel

Najważniejsze informacje

  • 2 kwietnia nad Iranem zestrzelono amerykański myśliwiec F-15E; obaj członkowie załogi zdołali się katapultować.
  • Nawigator "Bravo", mimo obrażeń odniesionych po twardym lądowaniu, ukrywał się przez ponad dwie doby przed ścigającymi go irańskimi siłami.
  • W operacji ratunkowej wzięło udział ponad 90 amerykańskich żołnierzy sił lądowych. Amerykanie musieli zniszczyć własne maszyny ratunkowe, które utknęły w piasku.

Dwuosobowa załoga F-15E miała za zadanie uderzyć w obiekty przemysłowe powiązane z irańskim programem dronowym i rakietowym. Warty 30 milionów dolarów myśliwiec został trafiony przez pocisk wystrzelony z ręcznej wyrzutni.

- To był po prostu kolejny dzień wojny, aż do momentu, w którym uderzyła w nas irańska broń - wspomina "Bravo".

Załoga podjęła próbę ratowania myśliwca, jednak szybko okazało się to niemożliwe. Lotnicy musieli się katapultować. Opadł na ziemię w odległości około pięciu mil od pilota "Alpha", łamiąc ramię i bark. Żołnierz mówił później, że modlił się, "spadając swobodnie" na ziemię za liniami wroga.

Ewakuacja pilota i obława na nawigatora

Sześć godzin po strąceniu maszyny siły amerykańskie uratowały pilota, prowadząc akcję pod ostrzałem irańskich sił.

Misja odnalezienia drugiego członka załogi zakończyła się wówczas niepowodzeniem i oddział musiał się wycofać. Według przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generała Dana Caine'a, w pewnym momencie Irańczycy zbliżyli się do "Bravo" na odległość zaledwie kilkuset metrów.

Ranny nawigator podjął decyzję o przemieszczeniu się wyżej. Mimo złamań rozpoczął wspinaczkę na pobliskie pasmo górskie o wysokości ponad dwóch tysięcy metrów. Ukrywał się tam bez dostępu do jedzenia i wody, przebywając w niskich temperaturach.

Złożona operacja na terytorium wroga

W organizację kolejnej próby ratunku zaangażowała się CIA. Agencja przeprowadziła kampanię dezinformacyjną, aby zmylić irańskie siły, oraz użyła ściśle tajnych technologii do zlokalizowania żołnierza. Aby utorować drogę ratownikom, amerykańskie bombowce i drony uderzyły w siły Gwardii Rewolucyjnej rozmieszczone w pobliżu kryjówki "Bravo".

Wojsko wykorzystało dwa duże samoloty poszukiwawczo-ratownicze, które wylądowały na prowizorycznym pustynnym lądowisku. Z ich pokładów wystartowały mniejsze śmigłowce, które zdołały dotrzeć do nawigatora ukrywającego się na grani. Do ewakuacji doszło w Niedzielę Wielkanocną, równe 50 godzin po zestrzeleniu myśliwca.

Zniszczenie sprzętu na lądowisku

Ratownicy i ocalony oficer napotkali poważne trudności na ziemi. Podwozia samolotów transportowych ugrzęzły w pustynnym piasku. Gdy stało się jasne, że maszyny nie wystartują, na ratunek wezwano kolejną tajną jednostkę sił powietrznych. Zapadła decyzja o zniszczeniu uwięzionych w piasku samolotów, z których każdy wyceniano na blisko 100 milionów dolarów, a także lekkich śmigłowców ratunkowych. Działanie to miało zapobiec przejęciu amerykańskiej technologii przez Iran.

"Słów brakuje, by oddać, jak bardzo ja i moja rodzina jesteśmy wdzięczni" - napisał uratowany wcześniej pilot "Alpha" w wydanym oświadczeniu.

Mateusz Cieślak

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.