Pekin zamienia się w energetyczną potęgę. Donald Trump może co najwyżej podziwiać. "Chiny są wielkim zwycięzcą"
Wojna w Iranie wywołała gwałtowny wzrost światowych cen energii i innych surowców oraz stała się politycznym ciężarem zarówno dla Trumpa, jak i jego partii. We wtorek cena baryłki ropy wyniosła ok. 100 dol. (według aktualnego kursu 380 zł). Tymczasem Chiny eksportują swoje technologie czystej energii do krajów, które znalazły się w trudnej sytuacji. Pekin wykorzystuje swoje ogromne zapasy ropy i prezentuje się jako bardziej stabilny partner geopolityczny.
— Chiny bez wątpienia są wielkim zwycięzcą — mówi Erica Downs, była analityczka ds. energii w CIA, obecnie starsza pracowniczka naukowa w Centrum Globalnej Polityki Energetycznej na Uniwersytecie Columbia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.