"Parkujcie i módlcie się". Niezwykły cennik na parkingu parafii
Parafia pw. św. Marcina i Wincentego oraz bł. Stefana Wyszyńskiego w Skórzewie (woj. wielkopolskie) zaskakuje pomysłowym cennikiem za postój na kościelnym parkingu. Zamiast złotówek kierowcy "płacą" modlitwami.
Parafia zaskakuje nowym cennikiem
Źródło zdjęć: © Parafia pw. św. Marcina i Wincentego oraz bł. Stefana Wyszyńskiego w Skórzewie
"Drodzy parafianie, jak wiecie, w zeszłym roku wyremontowaliśmy parking przed kościołem. Niestety, ze względu na wysokie zainteresowanie najpiękniejszym parkingiem w Skórzewie, jesteśmy zmuszeni wprowadzić opłaty za postój w cenie widocznej na tabliczkach wiszących przy wjeździe. To nie jest prima aprilis! Parkujcie i módlcie się" - piszą paulini na stronie parafii na Facebooku.
Tyle "kosztuje" parkowanie w Skórzewie
Cennik wywieszony przy wjeździe na teren parafii określa stawki w zależności od czasu postoju. Chwilowe zatrzymanie wyceniono na krótki akt strzelisty. Parkowanie do 1 godziny wymaga odmówienia raz "Ojcze Nasz", a dwie godziny parkowania - "Ojcze Nasz" i "Zdrowaś Maryjo". Za pobyt do 3 godzin dziesiątka różańca za wszystkich kierowców, a do 4 godzin - litania do Matki Bożej w intencji parafii. Całodzienny postój wymaga odmówienia tajemnicy różańca za wszystkich kierowców i pieszych.
Ci, którzy przyjeżdżają na msze, nabożeństwa lub spotkania parafialne, nie muszą się jednak "rozliczać" z niczego - postój jest wówczas całkowicie bezpłatny.
"Nie wystawiamy mandatów, sumienie działa całodobowo" - czytamy pod cennikiem paulinów.
Skąd wziął się pomysł duchowego cennika?
Proboszcz parafii tłumaczy genezę tego pomysłu z dużym humorem. - Czasem ludzie sobie tutaj tak parkują, bez wizyty w kościele i tak sobie pomyśleliśmy, że chyba trzeba wprowadzić jakiś cennik, bo to nie jest parking publiczny, tylko parafialny. Stwierdziliśmy, że nie pójdziemy drogą wysokich cen z Poznania, tylko zrobimy taki cennik duchowy - tłumaczy "Faktowi" paulin o. Paweł Kaczmarek.
Duchowny podkreśla, że parafia nie ma zamiaru zarabiać na miejscach parkingowych. Liczy natomiast na to, że oryginalne rozwiązanie stanie się dla kierowców pretekstem do modlitwy. - Tu na pewno parkują wierzący, mniej wierzący, ale i tacy, którzy w ogóle nie chodzą do kościoła. Może będą mieli pretekst do tego, żeby się pomodlić za nas, czy za siebie, czy za innych kierowców - dodaje o. Kaczmarek w rozmowie z Faktem. Pomysł trafił w gusta mieszkańców. - To jest fajne, w ogóle dobrze, że mamy tu naszych ojców paulinów - komentuje pani Elżbieta ze Skórzewa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.