„W ciągu 100 mln lat na Ziemi nie powstał taki okaz”. To największa dynia w historii

65-letni Ian Paton z brytyjskiego Lymington ustanowił nowy rekord Guinnessa, hodując dynię o imponującej wadze 1295,8 kg. Ten gigantyczny okaz, nazwany Bagheera, został oficjalnie uznany za najcięższą dynię świata podczas konkursu Wargrave Weigh-Off w Berkshire. Jej obwód przekracza aż 6 metrów!
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Rekord został potwierdzony przez sędziego Księgi Rekordów Guinnessa, Sebastiana Suskiego. Gerald Short, sędzia Great Pumpkin Commonwealth, nie krył zachwytu: W ciągu 100 milionów lat istnienia roślin owocujących na Ziemi nie powstał cięższy okaz. To zdecydowanie najcięższy i najbardziej masywny egzemplarz, jaki kiedykolwiek istniał. Jeśli to nie jest definicja czegoś absolutnie niesamowitego, to nie wiem, co nią jest! – cytuje Guinness World Records.
Dyniowy rekord wymaga poświęceń
Wyhodowanie takiego giganta to nie lada wyzwanie. Ian Paton poświęcał Bagheerze nawet sześć godzin dziennie, dbając o każdy szczegół jej wzrostu.
Każdego dnia dynia otrzymywała około 590 litrów wody. Paton od ponad 50 lat hoduje gigantyczne dynie wspólnie z bratem bliźniakiem Stuartem.
W 2025 roku bracia ustanowili poprzedni rekord, jednak w tym sezonie Ian wystartował sam.
Bagheera – nie tylko rekord, ale i atrakcja
Obecnie rekordową dynię można podziwiać w gospodarstwie Sunnyfields niedaleko Southampton. To nie koniec atrakcji – gospodarstwo przygotowało także ogromną mozaikę z ponad 10 tysięcy dyń, przedstawiającą Davida Attenborough.
Choć Bagheera zapisała się w historii, nie trafi do muzeum ani na wystawę stałą. Po zakończeniu ekspozycji zostanie przeznaczona na paszę dla krów. Jak podkreśla Paton, to naturalny cykl życia każdej dyni – nawet tej rekordowej.
Sama nazwa nie jest zaś przypadkowa – zaproponował ją syn hodowcy, inspirując się czarną panterą z „Księgi dżungli” Rudyarda Kiplinga. Bagheera, podobnie jak literacka bohaterka, już na zawsze pozostanie symbolem siły i niezwykłości.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.