The Jerusalem PostTrump’s aid bombshell, Haley Stevens, and the battle for the soul of the Democratic Party - commentDaily MaverickAfter the Bell: The great financial squeeze — a new movie coming to your medical aid schemeZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFBillboardNotorious B.I.G. Estate Ruling, My Chemical Romance Case, Drake Lawsuit & More Music Law NewsNOSIndonesië arresteert drie hoge politiemensen op verdenking van aftappen presidentNU.nlPRO steunt uitwerking stikstofplannen van kabinet: 'Eindelijk actie'Premium TimesWe’re ready for 2027 general elections – IGP DisuMexico News DailyHow Mexico’s longest dictatorship planted the seeds for a revolutionABC NewsDOJ ramps up probe of Alaska Senate race with target letters, new subpoenas: SourcesCapital FMFamily planning use falls to 61pc among married women in Kenya – KNBSSudinfoL’inquiète s’éloigne pour Kevin De Bruyne : le Diable rouge présent à l’entraînement de Naples à la veille du duel contre PortoRTP DesportoAllegri antevê jogo de "muito sofrimento" do Nápoles frente ao FC Porto
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Nike zakazane z powodów religijnych. Chodzi o słynne logo

Translate

Najwyższa władza religijna Libii, Dar al-Ifta, wydała orzeczenie zakazujące muzułmanom kupowania, sprzedawania i noszenia ubrań Nike. Powód? Słynne logo według religijnych prawodawców promuje politeizm. Firma Nike została oskarżona również o wspieranie Izraela.

Nike zakazane z powodów religijnych. Chodzi o słynne logo

Marka Nike jest popularna w północnej Afryce. /Shutterstock

Dar al-Ifta (nazwę tę można tłumaczyć jako „dom fatwy”) to instytucja religijno-prawna z siedzibą w Trypolisie w zachodniej Libii, zajmująca się się interpretacją prawa szariatu oraz wydawaniem fatw (wiążących lub doradczych opinii i orzeczeń religijnych).

W ostatnim orzeczeniu wydanym przez tę instytucję stwierdzono, że nazwa amerykańskiego giganta odzieży sportowej pochodzi od greckiej bogini zwycięstwa Nike, a słynne logo, tzw. swoosh, zostało zainspirowane jej skrzydłami. Najwyższa władze religijna Libii uznała, że noszenie ubrań z logo jest równoznaczne z promowaniem symboli związanych z politeizmem lub kultem więcej niż jednego boga.

Komitet religijny oskarżył również firmę Nike o wspieranie Izraela i wezwał do bojkotu firm, które wspierają ten kraj.

Dar al-Ifta powołała się na oświadczenie wydane przez Radę ds. Badań Naukowych i Studiów nad Szariatem z 5 listopada 2023 r., w którym wezwano muzułmanów do bojkotu zachodnich firm, które uznano za wspierające Izrael podczas wojny w Strefie Gazy.

Mieszane reakcje Libijczyków

Orzeczenie to – fatwa - jest opinią religijną dotyczącą kwestii prawa islamskiego. Zostało zatwierdzone przez Wielkiego Muftiego Libii, Sadiqa al-Gharyaniego. Mimo że zarządzenia religijne mogą mieć znaczący wpływ społeczny, nie są one formalnie nakazami rządowymi ani nie są prawnie egzekwowane – zastrzega BBC.

Najnowsza fatwa nie ogłasza więc państwowego zakazu sprzedaży produktów Nike ani nie określa kar dla osób, które nadal będą je kupować lub nosić.

Reakcje w mediach społecznościowych były mieszane: niektórzy przyjęli orzeczenie z zadowoleniem, podczas gdy inni kwestionowali jego znaczenie, podkreślając, że to odwracanie uwagi od pilniejszych problemów społeczeństwa.

Marka Nike popularna w północnej Afryce 

Nike nie posiada w Libii żadnego sklepu firmowego, jednak produkty tej marki można kupić u lokalnych sprzedawców odzieży sportowej. Zresztą, jak zauważa BBC, marki odzieży sportowej, takie jak Nike i Adidas, cieszą się dużą popularnością w całej Afryce Północnej. 

W Libii, podobnie jak w innych krajach regionu, na lokalnych rynkach sprzedawane są także podróbki tych marek.

Dodajmy, że w zeszłym roku libijski sąd religijny zakazał muzułmanom noszenia biżuterii i zegarków z logo luksusowego francuskiego domu jubilerskiego Van Cleef & Arpels. Dlaczego? Otóż wzór czterolistnej koniczyny jest związany z chrześcijaństwem i pragnieniem zapewnienia sobie szczęścia – co ma być sprzeczne z naukami islamu.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.