Marta Nawrocka o Donaldzie Tusku. "Osobiście to sympatyczny człowiek"
— Zmieniło się nasze życie diametralnie. Przeprowadziliśmy się z bloku. To przepaść — powiedziała w czwartek Marta Nawrocka w programie "Rymanowski Live" na YouTube, opisując zmiany, jakich doświadczyła jej rodzina po wyborach prezydenckich. — Wciąż jesteśmy jednak tacy sami — dodała.
Pierwsza Dama wyjaśniła też, że "małe dzieci wymuszają, że para prezydencka musi żyć podobnie jak wcześniej". — Myślę, że jako człowiek się nie zmieniłam, ale nabrałam pewności siebie przez te 13 miesięcy — opisała.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Jak Polacy oceniają działalność Marty Nawrockiej? Jest nowy sondaż
Marta Nawrocka o relacji z córką. "Tak wymyśliła"
Marta Nawrocka stwierdziła także, że córka Kasia chciała w pierwszej klasie szkoły podstawowej "udawać, że nie jest córką prezydenta". — Jak ludzie zaczepiają czasem, to jest niespokojna. To zrozumiałe. Wymyśliła, że jak pójdziemy na rozpoczęcie roku, to będziemy udawać, że tata nie jest prezydentem. Tata jednak przyjechał na rozpoczęcie roku — opisała.
Pierwsza Dama wyjaśniła, że na spotkaniu z młodzieżą w Juracie najczęściej powtarzającym się pytaniem skierowanym do niej było to o "jednoczesne radzenie sobie z robieniem kariery w służbach, ze studiami, z wychowywaniem dzieci, z byciem prezydentową". — Młode kobiety mają także duże obawy zostania mamą. Są zniechęcane przez różne filmy, seriale. [...] Powiedziałam im od serca, że macierzyństwo to dla mnie największa radość w życiu — zaznaczyła.
Marta Nawrocka stwierdziła także, że lubi polską muzykę i piosenkarki takie jak Justyna Steczkowska czy Sylwia Grzeszczak.
Pierwsza Dama była pytana także o edukację zdrowotną w szkołach. Wskazała przy tym, że "zdrowy tryb życia jest jak najbardziej potrzebny". — Ten przedmiot jest obowiązkowy, a edukacja seksualna jest cały czas nieobowiązkowa, także zostajemy po staremu — oceniła.
- Przeczytaj także: Marta Nawrocka opublikowała film w sieci. "Cześć dziewczyny!"
Pierwsza Dama o walce z nienawiścią. "Trzeba edukować od najmłodszych lat"
Marta Nawrocka mówiła również, że przed wyborami pojawiła się kampania nienawiści w stosunku do całej jej rodziny. — Ten hejt dotyczył także naszej córki. Na szczęście jednak jest za mała, żeby to odbierać. Ja sama, szczerze powiedziawszy, myślałam, że będzie jeszcze gorzej — zaznaczyła.
— Trzeba z tym walczyć, edukować od najmłodszych lat. Dlatego jest fundacja Blisko ludzkich spraw, która się tym zajmuje — opisała swoją inicjatywę. — Edukujemy w tej sprawie młode osoby, staram się bywać na wydarzeniach fundacji — dodała.
Marta Nawrocka powiedziała także, że mąż rozmawiał z nią o sytuacji, gdy źle poczuł się po spotkaniach w Ząbkowicach Śląskich, dopiero dwa tygodnie po tym zdarzeniu. — Wcześniej nie chciał mnie denerwować — wyjaśniła. — Od początku wierzyłam, że zostanie prezydentem. [...] Wiem, że wkłada całe serce w coś, co kocha, czyli Polkę — stwierdziła.
Marta Nawrocka stwierdziła również, że w czasie kampanii "chciała się trochę poobrażać na męża, ale był taki zapracowany, że nie było okazji". — Jeżeli się kłócimy o coś, to są to jakieś drobne rzeczy, w stylu, że pies nasikał na dywan i trzeba to posprzątać — powiedziała.
— Mąż sam podejmuje decyzje, nie wpływam na jego weta lub nie. [...] Jeszcze nie zdarzyła się ustawa, w której jakoś bardzo bym się nie zgadzała — stwierdziła Marta Nawrocka.
Marta Nawrocka o tym, co ją denerwuje u Karola Nawrockiego. "Nie odnosi naczyń"
Pierwsza Dama była pytana także o to, co ją irytuje u męża. — Nie odnosi naczyń, filiżanek na przykład — opisała.
Dopytywana o nałogi prezydenta, czyli snus, Marta Nawrocka stwierdziła, że "prezydent nie kryje swojego nałogu". — Myślę, że to zastępuje mu kawę. Tak naprawdę to uzależniony jest od czegoś zupełnie innego, od książek, od sportu — podkreśliła.
- Przeczytaj także: "To szczęście do potęgi entej". Marta Nawrocka na Zjeździe Dużych Rodzin
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.