Spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. "Nie każda rozmowa musi być jawna"
Siemoniak o spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Trumpem: nie każda rozmowa musi być jawna
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Wojtek Jargiło
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział ostatnio, że "miał sposobność" podczas marcowej uroczystości w Waszyngtonie rozmawiać z prezydentem USA. Premier Donald Tusk potwierdził w TVN24, że szef MON poinformował go o tym spotkaniu.
Siemoniak: nie każda rozmowa musi być jawna i publiczna
O sprawę pytany był w środę minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. - Wiedziałem, że do takiej rozmowy doszło i że premier Donald Tusk został o tym poinformowany. Potem przekazał pewne informacje na ten temat i tyle mogę w tych kwestiach powiedzieć - mówił. Dodał, że "albo premier Kosiniak-Kamysz, albo prezydent Trump mogą coś więcej powiedzieć".
- Nie każda rozmowa musi być jawna i publiczna - zaznaczył.
Zgorzelski: o spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Trumpem dowiedziałem się w odpowiednim czasie
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) mówił w rozmowie z reporterką TVN24 Agatą Adamek, że o spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem dowiedział się "w odpowiednim czasie". Ocenił też, że "nikt w Polsce nie ma monopolu na kontakty z prezydentem Stanów Zjednoczonych".
Pytany, czy podczas spotkania rozmawiano o zmianie władzy w Polsce, o potencjalnym przejściu Kosiniaka-Kamysza na drugą stronę, odparł: - Trochę zna pani Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czy pani uważa, że dopuszczałby kiedykolwiek taką sytuację?
Dopytywany, czy ktoś go o to pytał, powiedział, że "pewnie nie raz".
Konwiński: Kosiniak-Kamysz zachował się jak należy
Szef klubu KO Zbigniew Konwiński mówił, że szef MON "poinformował premiera Donalda Tuska o tym spotkaniu, zachował się jak należy".
- Niewątpliwie PiS będzie szukał wszelkich okazji do tego, żeby nas próbować podzielić i żeby być może inną konfigurację polityczną spowodować w Sejmie - ocenił i dodał, że "to PiS-owi się nie uda".
- Zwłaszcza na początku tej kadencji PiS bardzo zabiegał o Polskie Stronnictwo Ludowe. Tam były przecież propozycje, że w zasadzie Kosiniak-Kamysz mógł być premierem de facto na początku kadencji. PiS był w stanie zrobić wszystko w tej sprawie, ale też PSL pamięta, jak był zwalczany przez PiS, jak była próba zastąpienia PSL-u przez Samoobronę i wyeliminowania w ogóle z życia politycznego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Więc to daremny trud PiS-u - mówił.
Pełczyńska-Nałęcz o spotkaniu Kosiniaka-Kamysz z Trumpem
Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050) została zapytana w środę w RMF FM o doniesienia, że w trakcie spotkania Trump miał przekonywać szefa PSL do opuszczenia koalicji rządzącej i przyłączenia się do prawicy.
- Każdy polski patriota w takiej sytuacji odpowiada - parlamentarnie, ale to trzeba powiedzieć - "idźcie po prostu w cholerę". To znaczy polski rząd jest ustanawiany przez Polaków w polskich wyborach i nawet bardzo sojusznicze państwo amerykańskie nie ma prawa ingerować w nasze sprawy wewnętrzne - powiedziała.
- Nie wiem dokładnie, co odpowiedział. Natomiast na pewno sprawę koalicyjnie ujawnił - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
Zaznaczyła, że o samym fakcie rozmowy wiedziała wcześniej. - Muszę powiedzieć, że bardzo szybko po spotkaniu o tym wiedziałam - przekazała. Dodała, że "wiedziała, co zostało tam powiedziane".
Pełczyńska-Nałęcz o spotkaniu Kosiniaka-Kamysz z Trumpem: bardzo szybko o tym wiedziałam
Źródło: RMF24
Pytana, dlaczego informacja o rozmowie nie wypłynęła, odparła, że: - Kluczowe nie jest to, czy wypłynęło, czy nie wypłynęło, tylko po pierwsze, że dzisiaj wiemy, że Amerykanie ingerują w sprawy wewnętrzne i każdy, kto z tego korzysta - i tu trochę apel do pana prezydenta - uważa, że będzie miał mocniejszą władzę przez to, że pozwoli Amerykanom meblować nam scenę polityczną w środku Polski, nie powinien tego robić, bo suwerenność polega na tym, że Polacy decydują, kogo wybierają".
O czym Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Trumpem w marcu?
W ubiegłym tygodniu europoseł PiS Adam Bielan napisał na X, że w marcu pomógł wicepremierowi, szefowi MON zorganizować spotkanie z kimś "dużo ważniejszym" niż sekretarz wojny Pete Hegseth. W zeszły czwartek Kosiniak-Kamysz na briefingu prasowym powiedział, że miał "sposobność porozmawiać chwilę z panem prezydentem Trumpem". Przekazał, że była w to zaangażowana kancelaria prezydenta.
Kosiniak-Kamysz pytany w poniedziałek, czego dotyczyło spotkanie z Trumpem, powiedział: - Podziękowałem panu prezydentowi Trumpowi, to był mój przekaz najważniejszy, za obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce.
Tusk w poniedziałkowej rozmowie z dziennikarką TVN24 Mają Wójcikowską powiedział, że Kosiniak-Kamysz i Trump nie rozmawiali o stałej bazie USA w Polsce.
- Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce. Tak bym powiedział najdelikatniej - mówił szef rządu.
"Skoro Donald Tusk twierdzi, że rozmowa Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem nie dotyczyła amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, czas przeciąć spekulacje - napisał we wtorek Bielan.
Zwrócił się z apelem do Kosiniaka-Kamysza, żeby powiedział "Polakom, czego dotyczyła ta rozmowa i czy prezydent Trump w jakikolwiek sposób 'szantażował' Pana lub polski rząd, jak sugerują dziś politycy koalicji"." To zbyt poważna sprawa, by pozostawiać ją w sferze insynuacji" - dodał.
Skoro Donald Tusk twierdzi, że rozmowa Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem nie dotyczyła amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, czas przeciąć spekulacje.
— Adam Bielan (@AdamBielan) October 6, 2026
Panie Premierze @KosiniakKamysz, proszę powiedzieć Polakom, czego dotyczyła ta rozmowa i czy prezydent Trump…
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.