"Była epidemia much". Tak powstawała konstytucja USA

Obrazy z epoki często przedstawiają amerykańskich ojców założycieli w podniosłej atmosferze, pochylonych nad dokumentami, które miały zmienić historię. Rzeczywistość była jednak znacznie mniej elegancka. - Warunki debatowania nad konstytucją były dramatyczne - przyznał Rafał Michalski w programie WP "Dzieje".
W tym odcinku "Dziejów" Marcin Giełzak rozmawiał z amerykanistą Rafałem Michalskim. Tematem przewodnim dyskusji były narodziny Stanów Zjednoczonych jako państwa. Ekspert przybliżył warunki, w jakich ponad 200 lat temu powstawała amerykańska konstytucja.
- Samo projektowanie konstytucji to był absolutny chaos. Jest taki doskonały cytat w "Pamiętnikach Jamesa Madisona", gdzie James Madison opisuje tuż przed konwencją w Filadelfii, rok 1787, że on nie wie czy cokolwiek z tej konwencji wyjdzie - zdradził w rozmowie amerykanista Rafał Michalski.
Początki nie były łatwe
Jak zwrócił uwagę Michalski, opracowanie idealnego dokumentu wydawało się delegatom niemożliwe. Co więcej, warunki w jakich musieli pracować nie sprzyjały pracy. Wówczas panowały ogromne upały.
- Warunki debatowania nad konstytucją to były dramatyczne. Po pierwsze były ponoć upały. Przez to, że były upały no to były bardzo wysokie temperatury w środku tej hali, w której dyskutowano - zaznaczył ekspert.
Tak pracowali nad konstytucją
Według Michalskiego kolejnym elementem był odór palonego wosku. Dyskusje ciągnęły się do późnych godzin, co zmuszało uczestników do używania ogromnej ilości świec. Jednak nie na tym kończyły się trudności.
- Wszyscy mówią o jednym i tym samym - była epidemia much, więc nie dało się odpędzić od tego małego robactw, które siadało wszędzie i ciągle bzyczało a nie można było jeszcze uchylić drzwi - powiedział amerykanista.
Samo miejsce, w którym odbywały się narady, nie ułatwiało więc delegatom pracy nad konstytucją. Budynek Independence Hall służył również jako sąd.
- Po drugiej stronie Independence Hall była sala sądowa. Więc na holu były dziesiątki prawników, oskarżonych, przedstawicieli stron, sędziów, którzy bardzo głośno gadali i dyskutowali - dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.