Koniec pobłażania. Sejm szykuje bat na posłów
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu mają pojawić się propozycje zaostrzenia kar dla posłów naruszających zasady etyki parlamentarnej. Jak podaje RadioZET.pl, planowane zmiany dotyczą Regulaminu Sejmu i katalogu sankcji, które obecnie mają wyłącznie charakter symboliczny. Członkowie Komisji Etyki nie kryją frustracji.
Konrad Berkowicz
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Bezpośrednim impulsem do dyskusji o reformie był incydent z udziałem posła Konfederacji Konrada Berkowicza, który w odpowiedzi na pytanie dziennikarki TVP Justyny Dobrosz-Oracz o służbę wojskową powiedział jej, że rozmawia "z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami". Wniosek o najwyższą możliwą karę złożyli posłowie KO Paweł Bliźniuk i Maciej Tomczykiewicz, a także marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Problem jednak w tym, że nawet najwyższa sankcja – nagana – nie pociąga za sobą żadnych wymiernych konsekwencji dla ukaranego parlamentarzysty.
Nagana bez skutków, czyli jak Komisja Etyki działa w próżni
Regulamin Sejmu przewiduje trzy rodzaje kar: zwrócenie uwagi, upomnienie i naganę. Żadna z nich nie uszczupla poselskiej pensji, nie ogranicza praw parlamentarzysty ani nie wpływa na ważność mandatu. Jedynym realnym skutkiem jest publiczne stwierdzenie przez organ Sejmu, że poseł naruszył zasady etyki. Jak przyznaje posłanka Ewa Schädler w rozmowie z portalem RadioZET.pl: – Te kary są istotne, ale tylko na początku kadencji. Poseł, który został w ten sposób ukarany, nie może następnie zasiadać w prezydium żadnej z komisji sejmowych, a to ma przełożenie na jego finanse – zauważa.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Skala problemu jest widoczna w praktyce. Karani posłowie nierzadko nie pojawiają się nawet na posiedzeniach komisji rozpatrujących ich sprawy. Wymowny był przebieg posiedzenia z 2 września bieżącego roku, gdy żaden z zaproszonych parlamentarzystów PiS – ukaranych za zachowanie w siedzibie Prokuratury Krajowej podczas przesłuchania szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza – nie stawił się punktualnie na wyznaczoną godzinę.
Regulamin Sejmu już dziś dopuszcza nakładanie kar finansowych na posłów – tyle że nie leży to w kompetencjach Komisji Etyki. Art. 23 umożliwia Prezydium Sejmu obniżenie uposażenia posła nawet o połowę lub pozbawienie go diety na okres do trzech miesięcy.
Po wtargnięciu grupy posłów PiS na sejmową mównicę 2 kwietnia 2025 r., gdy skandowali pod adresem Romana Giertycha "morderca, morderca", Prezydium ukarało 51 posłów. Jarosławowi Kaczyńskiemu i Iwonie Arent obniżono uposażenie o połowę na trzy miesiące.
Na zbliżającym się posiedzeniu Sejmu mają zostać przedstawione konkretne propozycje zmian w regulaminie po uprzedniej analizie prawnej. Wśród rozważanych pomysłów znalazło się m.in. zobowiązanie marszałka Sejmu do nakazania ukaranym posłom publicznych przeprosin.
Posłanka Schädler nie ukrywa, że praca w Komisji jest wyczerpująca: – Nasza praca jest frustrująca. To nie jest nic przyjemnego, aby nad takimi zachowaniami się pochylać i słuchać argumentów z pogranicza roztropności – tłumaczy cytowana przez portal.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.