Rosjanie wyprzedzili Ukraińców. Na froncie zapanował popłoch

Wprowadzenie szybkich rosyjskich, odrzutowych dronów sprawiło, że ukraińska obrona przeciwlotnicza zmaga się z największym dotychczas wyzwaniem.
Obrona powietrzna Ukrainy napotyka trudności z przechwytywaniem nowych dronów, co wymusza zwiększone użycie F-16 oraz skutkuje wyłączeniem części maszyn z operacji.
Produkcja i wdrażanie ukraińskich dronów odrzutowych napotyka przeszkody z dostępem do kluczowych komponentów, a jednostki improwizują, korzystając z systemów Walki Radioelektronicznej i AI do przechwytywania celów.
Przez wiele miesięcy ukraińska obrona powietrzna skutecznie neutralizowała drony z rodziny Geran/Shahed za pomocą mobilnych grup strzeleckich wyposażonych w wielkokalibrowe karabiny maszynowe i reflektory. Pojawienie się napędu odrzutowego całkowicie zmieniło jednak zasadę walki.
Odrzutowe maszyny Rosjan osiągają prędkości rzędu kilkuset kilometrów na godzinę oraz poruszają się na wysokościach pięciu-sześciu tysięcy metrów. Dla broni maszynowej piechoty cel staje się niemal niemożliwy do trafienia.
Standardowe ukraińskie drony-przechwytywacze rozwijają zazwyczaj prędkość w granicach 300-400 km/h, co utrudnia sprawne dogonienie i zniszczenie odrzutowego celu.
Oznacza to, że Ukraina zmuszona jest do zwiększenia użycia samolotów F-16. Te jednak wymagają intensywnej i kosztowej obsługi naziemnej. Część maszyn pozostaje wyłączona z operacji z powodu przeglądów i napraw po intensywnych lotach nocnych.
Wojna w Ukrainie. Walka z czasem i improwizacja jednostek
Inżynierowie i założyciele start-upów zbrojeniowych m.in. Ołeksij Babenko, szef firmy Vyriy Drones, podkreślają, że główną barierą w masowym wdrażaniu dronów odrzutowych, które będą przechwytywać rosyjski sprzęt, nie jest sam projekt, lecz dostęp do komponentów.
Kluczowe miniaturowe turbiny pozyskiwane są od producentów europejskich, których moce produkcyjne nie są w stanie zaspokoić masowego zapotrzebowania Kijowa. Nowe ukraińskie konstrukcje wymagają także specjalistycznych systemów chłodzenia, które zapobiegają awariom akumulatorów i elektroniki przy rozwijaniu maksymalnych prędkości pościgu.
Zdaniem analityka Tarasa Chmuta oraz przedstawicieli przemysłu, pełne przeskalowanie produkcji i przeszkolenie dostatecznej liczby operatorów zajmie od trzech do sześciu miesięcy.
Nie czekając na seryjne dostawy z fabryk, jednostki w terenie starają się improwizować. Służby wykorzystują systemy Walki Radioelektronicznej (WRE) połączone z algorytmami sztucznej inteligencji, aby zagłuszać sygnał nawigacyjny dronów wroga i celowo spychać je w tak zwane "korytarze przechwycenia", czyli ograniczone strefy nieba, gdzie dyżurują najszybsze ukraińskie zespoły pościgowe.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.