Drakonidy 2026: Kiedy wypatrywać „deszczu gwiazd”? Warunki będą idealne

Już w nocy z 8 na 9 października 2026 roku czeka nas jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń astronomicznych tej jesieni. Drakonidy, czyli jeden z najbardziej nieprzewidywalnych rojów meteorów, rozświetlą niebo nad Polską. Tegoroczne warunki do obserwacji będą wręcz wymarzone – wszystko za sprawą niemal niewidocznego Księżyca.
Drakonidy to coroczny rój meteorów. Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Kiedy i o której godzinie patrzeć w niebo?
Według oficjalnych prognoz International Meteor Organization (IMO) maksimum aktywności Drakonidów przypadnie na godzinę 03:00 czasu polskiego. Jednak eksperci radzą, by nie czekać do późnej nocy – najlepsze okno obserwacyjne otworzy się już między 20:00 a 23:00. To właśnie wtedy, przy sprzyjających warunkach, można liczyć na najwięcej „spadających gwiazd”.
Księżyc nie przeszkodzi – idealne warunki do obserwacji
W tym roku Księżyc będzie niemal niewidoczny – 8 października jego tarcza będzie oświetlona zaledwie w 6 procentach i zajdzie na długo przed rozpoczęciem głównego widowiska.
Dodatkowo nów przypada na 10 października, co oznacza, że światło naturalnego satelity nie zakłóci obserwacji.
Jak przygotować się do obserwacji Drakonidów?
Aby w pełni wykorzystać tę wyjątkową noc, warto pamiętać o kilku zasadach:
- Wybierz miejsce z dala od miejskich świateł – najlepiej sprawdzą się polany, punkty widokowe czy tereny wiejskie.
- Zostaw teleskop w domu – do obserwacji Drakonidów wystarczy szerokie pole widzenia gołym okiem.
- Daj oczom czas na adaptację do ciemności – już 15–20 minut wystarczy, by zobaczyć nawet najdrobniejsze meteory.
Drakonidy – rój pełen niespodzianek
Choć w typowych latach Drakonidy oferują około 5 meteorów na godzinę, ich historia pokazuje, że potrafią zaskoczyć. W 1933 i 1946 roku wywołały prawdziwe burze meteorów, z tysiącami zjawisk na godzinę. W 2011 roku również zaskoczyły obserwatorów nagłym wzrostem aktywności.
Źródłem tego kosmicznego spektaklu są drobiny pyłu pozostawione przez kometę 21P/Giacobini-Zinner, które spalając się w atmosferze, tworzą jasne, efektowne ślady na nocnym niebie.
Orionidy – kosmiczny spektakl prosto od komety Halleya
Z kolei za niespełna dwa tygodnie, w nocy z 21 na 22 października 2026 roku, czeka nas inne widowisko – maksimum roju meteorów Orionidów. Ich źródłem jest słynna kometa Halleya.
Według prognoz, w idealnych warunkach będzie można zobaczyć nawet do 20 meteorów na godzinę. Jednak rzeczywista liczba „spadających gwiazd”, którą dostrzeżemy, zależy od kilku czynników – przede wszystkim od jasności nieba i obecności Księżyca. Ten bedzie oświetlony w 80 procentach, co oznacza, że jego blask może nieco utrudnić obserwacje. Na szczęście, Księżyc zajdzie już o 03:09, a najlepszy moment na obserwacje przypadnie na godziny tuż przed świtem – około 05:39, kiedy radiant roju, czyli miejsce, z którego zdają się wybiegać meteory, znajdzie się wysoko na niebie (aż 56° nad horyzontem).
Pod ciemnym, wiejskim niebem możemy liczyć realnie na około 10 meteorów na godzinę. To wciąż imponująca liczba, zwłaszcza że Orionidy słyną z wyjątkowo szybkich i jasnych przelotów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.