30 dni, które mają złamać Ukrainę. "NYT" ujawnia tajny plan Kremla

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 16 października (06:57)
Miesiąc zmasowanych uderzeń rakietowych i dronowych - tyle według ujawnionych planów Kremla ma wystarczyć, by odciąć Kijów, Charków i Odessę od dostaw energii elektrycznej, wody i ogrzewania. Rosja przygotowuje nową kampanię powietrzną wymierzoną w infrastrukturę krytyczną Ukrainy, licząc na to, że paraliż głównych miast wywoła kryzys humanitarny na ogromną skalę i złamie ducha oporu Ukraińców - informuje „New York Times”.
Czarny dym nad Kijowem po jednym z rosyjskich ataków powietrznych, 28.09.2026 r. (fot. Kotenko Yevhen/Ukrinform/ABACA/Abaca) /East News
Informując o opracowanym przez Rosję planie miesięcznej kampanii zmasowanych ataków powietrznych na ukraińską infrastrukturę powietrzną, „New York Times” zaznacza, że dotychczasowe rosyjskie uderzenia, prowadzone już piąty rok, przyniosły ograniczone rezultaty. Ukraina znalazła bowiem sposoby na zestrzeliwanie pocisków, a jej mieszkańcy przystosowali się do bombardowań.
To jednak może się zmienić. Urzędnicy i analitycy, z którymi rozmawiali dziennikarze amerykańskiej gazety, obawiają się, że Moskwa jest obecnie lepiej przygotowana do osiągnięcia swoich celów niż na jakimkolwiek wcześniejszym etapie wojny.
Osłabiona obrona i nadwyrężona infrastruktura
Rozmówcy dziennika wymienili trzy główne czynniki, które mogą na to wskazywać. Pierwszym z nich jest ukraińska obrona powietrzna, która została osłabiona przez lata ataków oraz ograniczenie amerykańskiej pomocy wojskowej.
W czwartek stacja CNN podała, że Ukrainie skończyły się pociski przechwytujące do systemu obrony powietrznej Patriot. W rezultacie niemal żaden z rosyjskich pocisków balistycznych wystrzelona podczas ostatniej salwy nie został przechwycony.
Nie bez znaczenia jest fakt, że Rosjanie zwiększyli swój arsenał rakiet i dronów, a sama broń przez tych kilka lat stała się skuteczniejsza. Do tego dochodzi problem z ukraińską infrastrukturą energetyczną, która dziś jest już tak nadwyrężona, że pojedyncze trafienie może spowodować szkody równie poważne jak kilka uderzeń w przeszłości.
Rosja jest pewna, że jest w stanie zniszczyć ukraiński system energetyczny. Znajduje to odzwierciedlenie w przechwyconym planie ataku, który Kijów przedstawił europejskim urzędnikom w ubiegłym miesiącu.
Dokument o skali planowanych ataków
W planie, którego kopię uzyskał „New York Times”, oszacowano, że Rosja potrzebowałaby około 70 pocisków balistycznych, 720 dronów dalekiego zasięgu i 150 bomb kierowanych, aby odciąć Kijów, Charków i Odessę od dostaw wody, energii elektrycznej i ogrzewania. To mniej więcej tyle pocisków balistycznych i dronów, ile - według analizy „NYT” opartej na danych ukraińskich sił powietrznych - średnio co miesiąc przedostaje się przez ukraińską obronę przeciwlotniczą.
Jeżeli plan zostałby skutecznie zrealizowany, Kijów, Charków i Odessa mogłyby stracić 90 proc. własnych mocy wytwórczych energii elektrycznej. O tyle samo miałyby spaść możliwości dostaw ciepła. Poważnie zakłócone zostałyby też systemy wodociągowe i kanalizacyjne.
Ukraiński urzędnik państwowy i europejski dyplomata przebywający w Kijowie przekazali gazecie, że stolica może wejść w zimę z bardzo ograniczonymi własnymi możliwościami produkcji energii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.