The Jerusalem PostSinwar, the Samson of Gaza: Did he bring destruction down on his own people on Oct. 7? - opinionESPNPower Rankings: Where do the final three undefeated teams stand?PunchTinubu mourns NADECO chieftain Ralph ObiohaUN NewsWHO releases first global guidelines on child obesity as cases surgeInquirerHouse OKs P116-B in 2027 budget amendmentsBollywood HungamaSCOOP: Ramayana expected to have paid previews on November 4; Godzilla Minus Zero to get limited showcasing in IMAX in IndiaColliderMarvel Officially Confirms Major Horror Crossover PlanZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVarietyPrime Day Blu-ray Deals Include 50% Discounts on Dozens of Films and Boxed Sets: ‘Boogie Nights, ‘Pulp Fiction,’ ‘The Sopranos’ and MoreStraits Times SportArsenal manager Mikel Arteta extends contract until 2030EuronewsTrump to talk plague with Putin as Russia plays down fears of outbreakBBC NewsWiddecombe suspect in court charged with preparing terrorist acts against Farage
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 7, 2026

Jest śledztwo w sprawie Rzeczniczki Praw Dziecka

Translate
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak

Rzecznik Praw Dziecka: byłam świadkiem przemocy, zareagowałam

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Nowak

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Rzecznika Praw Dziecka. Chodzi o interwencję wobec rodziny z warszawskiej dzielnicy Białołęka. We wtorek funkcjonariusze CBA przeszukali biuro rzeczniczki.

O wszczęciu postępowania wobec Rzeczniczki Praw Dziecka poinformowała w środę przed południem Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Śledztwo prowadzone jest pod kątem "podejrzenia przekroczenia uprawnień" przez Monikę Horną-Cieślak i "fałszywego oskarżenia" - podała.

Zawiadomienie do prokuratury "zgłosiła osoba fizyczna, która odczuła taką potrzebę po materiałach w mediach" - przekazała TVN24 Julia Szozda, rzeczniczka prokuratury w Szczecinie. Jak dodała, wpłynęło ono do prokuratury "pod koniec września".

CBA w biurze Rzecznika Praw Dziecka

We wtorek na zlecenie szczecińskiej prokuratury funkcjonariusze CBA przeszukali biuro Rzecznika Praw Dziecka. Jak Szozda, przeszukanie "miało na celu ujawnienie dowodów mogących być wykorzystanych w tym postępowaniu". 

Rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał wcześniej w rozmowie z tvn24.pl, że sprawa "nie dotyczy korupcji". Informację jako pierwsza podała Wirtualna Polska.

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak

Źródło zdjęcia: PAP/Piotr Nowak

Horna-Cieślak: biuro RPD wydało wszystkie dokumenty dotyczące interwencji

Do sprawy odniosła się Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. "Biuro Rzecznika Praw Dziecka informuje, że w związku ze sprawą dotyczącą interwencji na warszawskiej Białołęce, właściwym organom wydane zostały wszystkie posiadane przez Biuro Rzecznika Praw Dziecka dokumenty zgodnie z obowiązującym prawem" - skomentowała na X. 

Sprawa dzieci z Białołęki. Horna-Cieślak: byłam świadkiem przemocy

Interwencja na warszawskiej Białołęce, o której wspomniała RPD we wpisie, została przeprowadzona 13 sierpnia. To wtedy Horna-Cieślak była świadkiem, jej zdaniem, niepokojącej sytuacji na przystanku. - Jak każdy obywatel czekałam na przystanku autobusowym na autobus i byłam świadkiem tego, jak matka wyzywa dziecko od "k….", szarpie tym dzieckiem i jaka jest agresywna - relacjonowała rzeczniczka w Polsacie. 

W rozmowie z dziennikarką TVN24 Karoliną Bałuc, Horna-Cieślak tłumaczyła, że "była świadkiem przemocy wobec dzieci i zareagowała".

Horna-Cieślak zaalarmowała o sprawie służby. Policja najpierw uznała, że w rodzinie nie dzieje się nic, co miałoby skłaniać do natychmiastowej interwencji. Sąd również zdecydował, by nie wydawać "w trybie natychmiastowym zarządzeń dotyczących odebrania dzieci" w wieku 3 i 4 lat. 

Według sądu rodzinnego 15 sierpnia w Komendzie Stołecznej Policji miało odbyć się spotkanie z udziałem rzeczniczki. Po nim policja wydała wobec rodziców zakaz zbliżania się do dzieci, a w efekcie trafiły one do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Po weekendzie sąd zdecydował, że nie było przesłanek do umieszczenia dzieci w pieczy zastępczej i zdecydował, aby te wróciły do rodziny.

Sprawę jako pierwszy opisał portal Zero. TVN24 dotarła do uzasadnienia decyzji sądu. 

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.