The Jerusalem PostWhere life happens: New exhibit showcases everyday moments when something goes wrongInquirerYoung eagle rescued from Baguio home gardenPunchOgun APC committee chair knocks Atiku over call for subsidy returnESPNTransfer rumors, news: Arsenal among clubs chasing winger YildizBollywood HungamaR Madhavan, Disha Patani and Shriya Saran join Akshay Kumar-Sajid Khan’s next comedyCNN TürkBakan Kacır, Radyo D'de TEKNOFEST'i anlattı: Bütün bunlar bir çocuğun gözlerindeki parıltı içinZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSky TG24San Francesco, ad Assisi le celebrazioni per gli 800 anni dalla morte. FOTOWirtualna PolskaWypadek w Olszycu Szlacheckim. Audi uderzyło w ogrodzenie, zginął 19-latekDaily MailDavid Williams rakes in hefty £500K in one year despite 'cancelled' star being dropped by BGT, charities and publisher over 'inappropriate behaviour'The Sydney Morning HeraldNRL grand final 2026 LIVE results: Roosters win 2026 NRL grand final after defeating Knights 19-18Observador DesportoMaggie O'Farrell: um salto maior do que a perna
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 4, 2026

Teologiczny i cywilizacyjny regres [OPINIA]

Translate

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Jest kolejna zmiana w departamencie obrońcy (to znaczy obecnie wojny) w USA. Jego szef tworzy właśnie specjalne biuro ds. religijnych, które ma zapewnić wszystkim pracownikom "najwyższej klasy wsparcie religijne". Żeby mieć gwarancje poziomu i odpowiedniego kierunku, będzie podlegać bezpośrednio Hegsethowi. A ten – by usprawiedliwić jego powołanie – wskazywał na szczególny, duchowy charakter działań militarnych prowadzonych przez podlegający mu departament.

– Nasz resort, można powiedzieć, przywdziewa pełną zbroję Bożą, ponieważ choć prowadzimy wojnę fizyczną, wszyscy wiemy, że prawdziwa bitwa ma charakter duchowy – zapowiedział sekretarz wojny.

Jeśli zostawić na boku te kuriozalne z perspektywy tradycyjnie rozumianego chrześcijaństwa zapewnienia, to z dokumentów wyłania się nieco inny (bardziej ideologiczno-polityczny, a mniej duchowy) charakter tej decyzji. Z dokumentów Pentagonu wynika, że nowy – jeszcze niemianowany – dyrektor ds. religijnych będzie koordynował zasoby duchowe, w tym "wsparcie religijne dla rodzin wojskowych w zakresie edukacji domowej". Hegseth chciałby też wprowadzenia do systemu szkolnictwa wojskowego większej liczby zajęć opartych na wartościach konserwatywnych i chrześcijańskich.

I już te dwa elementy uświadamiają, że celem nowego biura miałaby być trwała indoktrynacja kadry wojskowej i wsparcie najbardziej ewangelikalnie i fundamentalistycznie nastawionych jej członków.

Edukacja domowa, bardzo popularna w USA, to w znacznym stopniu domena tej części chrześcijan ewangelikalnych, którzy odrzucają współczesną edukację, teorię ewolucji, a także – tak, tak – odmawiają akceptacji zarówno równości płciowej, jak i (to nie tak często, ale także) rasowej. Wsparcie dla edukacji domowej w rodzinach wojskowych oznacza więc – de facto – wspieranie najbardziej prawicowych i populistycznych elementów. I temu samemu ma służyć wprowadzanie do szkół wojskowych większej liczby elementów chrześcijańskich.

Skąd to wiadomo? Otóż stąd, że Hegseth jasno definiuje, czym zajmować się mają kapelani. Jego zdaniem powinni skupiać się bardziej na Bogu, a w mniejszym stopniu na terapeutycznych aspektach "samopomocy i dbałości o własny dobrostan". Te słowa jasno wskazują wizję chrześcijaństwa wojowniczego i ewangelikalnego, jaką promować ma nowe biuro. Jest to tym bardziej zaskakujące, że jednym z celów jego istnienia ma być budowanie inicjatyw religijnych, które wspierać będą "działania resortu na rzecz ograniczenia liczby samobójstw wśród żołnierzy", a także kapelanów w walce z kryzysami religijnymi żołnierzy. I aż trudno nie zapytać, jak ma się to dziać, skoro kapelani nie mają się zajmować aspektami terapeutycznymi?

Te ewangelikalne elementy myślenia Hegsetha widać było także w przemówieniu do kapelanów, jakie wygłosił ostatnio w bazie Korpusu Piechoty Morskiej Quantico w Wirginii.

– Realizujcie swoje powołanie. Trwajcie niezachwianie. Głoście prawdę. Otaczajcie opieką powierzoną wam wspólnotę – mówił biblijnym językiem. I dodał: – Pan jest po mojej stronie, nie będę się lękał. Cóż może mi uczynić człowiek?

Analogiczne, przeniknięte religijną retoryką wystąpienia sekretarz wojny kieruje także do kadry oficerskiej i żołnierzy. I często przekonuje, że toczone przez niego wojny (szczególnie ta w Iranie) mają wymiar religijny i duchowy.

Wszystkie te działania są niebezpieczne nie tylko dla fundującej USA zasady rozdziału Kościołów i państwa, ale przede wszystkim dla Kościoła i chrześcijaństwa w ogóle. I nie chodzi tylko o to, że w efekcie promuje się tylko jedną z wizji teologicznych i to wcale nie tę, która jest najbardziej wpływowa czy głęboka teologicznie. Przede wszystkim oznacza to wykorzystywanie religii do promowania przemocy, wojen i do usprawiedliwiania linii politycznych, które usprawiedliwiane być nie mogą.

Kościół, także katolicki, akceptuje posługę kapelanów, a także przyznaje, że niekiedy istnieje konieczność prowadzenia działań militarnych, ale zdecydowanie sprzeciwia się sakralizacji takich działań, nadawania im charakteru duchowego czy religijnego usprawiedliwienia. Nikt i nigdy nie może powiedzieć, że w toczonej wojnie "Bóg jest po jego stronie", choć oczywiście istnieje możliwość wskazania, że jakaś wojna ma, a jakaś inna nie ma, moralnego usprawiedliwienia. To drugie nie oznacza jednak, że każde działanie militarne, każda decyzja jest "boża" czy "duchowa".

Chrześcijaństwo – jeśli ma zachować swoje realne znaczenie – nie może i nie powinno dać się wpisywać w agresywną, polityczną retorykę, a kapelani, jeśli chcą rzeczywiście wypełniać swoją rolę duchową, nie mogą stać się częścią systemu ideologicznego budowanego przez polityka.

Jeśli Kościoły i kapelanie mają odgrywać swoją rolę, to muszą mieć możliwość i odwagę, by jasno odrzucać pewne elementy politycznego wykorzystania chrześcijaństwa przez ekipę Donalda Trumpa (ze szczególnym uwzględnieniem Hegsetha). Religijne pomysły szefa departamentu wojny będą im zaś w tym raczej przeszkadzać.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.