Radosław Sikorski wskazał „główne, a w zasadzie jedyne zadanie państwowe” prezydenta

Minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski, który odwiedził dziś Kraków, by wesprzeć kandydatkę na prezydenta Monikę Piątkowską, stwierdził, że prezydent Karol Nawrocki ma „główne, a w zasadzie jedyne zadanie państwowe” - „użyć swojej domniemanej bliskości z Donaldem Trumpem”, by wyegzekwować po stronie amerykańskiej utworzenie stałej bazy wojsk USA w Polsce, bo rząd w tej sprawie już „zrobił swoje”.
Radosław Sikorski, Fot. Art Service /PAP
Szef MSZ Radosław Sikorski był pytany przez dziennikarzy w stolicy Małopolski o słowa szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza, który stwierdził, że „polityczna decyzja w sprawie utworzenia bazy USA w Polsce została już podjęta, Biały Dom dał zielone światło”. Dodał jednak, że decyzję tę wciąż muszą wykonać Pentagon i MON.
Tutaj pan prezydent ma główne, a w zasadzie jedyne zadanie państwowe - użyć swojej domniemanej bliskości z Donaldem Trumpem, żeby wyegzekwować tę decyzję, bo rząd swoje zrobił, to znaczy wystosował uchwałę Rady Ministrów do władz amerykańskich, że jesteśmy gotowi tę bazę przyjąć i za nią zapłacić - powiedział minister Sikorski.
Przypomniał, że jest już precedens związany z bazą USA w Polsce w postaci amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie, która została otwarta w 2024 roku za rządów Donalda Tuska.
Życzymy sobie drugiej bazy, tym razem wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych, były już komisje dotyczące wybrania właściwej lokalizacji. Mam nadzieję, że nawet gdyby Stany Zjednoczone miały zredukować liczbę swoich żołnierzy w Europie jako całości, to tu, gdzie jest prawdziwe zagrożenie, wzmocnią swoją obecność - zaznaczył szef MSZ.
„Nie słuchajmy ruskich onuc i ich pożytecznych idiotów”
Sikorski pytany o sobotnie wtargnięcia pięciu rosyjskich środków napadu powietrznego w przestrzeń powietrzną Mołdawii ocenił, że mogą one być związane z dążeniem Putina do odcięcia Ukrainy od pomocy zagranicznej.
Putin ewidentnie chce odciąć Ukrainę od pomocy zagranicznej, a im bardziej Ukrainę atakuje, im bardziej nam grozi, tym bardziej powinniśmy Ukrainę wspierać - ocenił minister i dodał, że nie ma znaczenia, że Mołdawia nie należy do Sojuszu Północnoatlantyckiego, bo „Putin nie ma zahamowań w ataku także na państwa NATO”.
Putin eskaluje, bo myśli, że się go przestraszymy, bo myśli, że uda mu się nas zastraszyć - nie dajmy się zastraszyć, nie słuchajmy, także tu w Polsce, ruskich onuc i ich pożytecznych idiotów - zaapelował szef MSZ.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.