Poseł na rowerze zatrzymany do kontroli. Nagle zasłonił się immunitetem
Poseł ziemi tarnowskiej został zatrzymany przez policję, gdy jechał rowerem bez oświetlenia. Funkcjonariusze przekazali, że od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu, ale z racji powołania się przez niego na immunitet nie zbadano go alkomatem. Dokumentacja z interwencji trafi do marszałka Sejmu. - Procedura jest standardowa. Bez względu, jakiego klubu dotyczy - powiedział Czarzasty o tej sprawie.
Policjanci podczas kontroli drogowej w Tarnowie skontrolowali posła; Zdj. ilustracyjne
Policjanci w poniedziałek około godz. 21.00 na ul. Elektrycznej w Tarnowie zauważyli osobę jadącą rowerem bez oświetlenia. Podjęli kontrolę, bo brak oświetlenia po zmroku jest wykroczeniem.
- Po wylegitymowaniu mężczyzna pokazał legitymację poselską i poinformował, że "skorzysta z procedury przysługującej parlamentarzyście" - powiedziała w środę Joanna Dychtoń z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. Jak dodała, w czasie kontroli policjanci wyczuli woń alkoholu od rowerzysty.
W związku z okazaniem legitymacji posła funkcjonariusze odstąpili od dalszych czynności.
Tarnów. Poseł zatrzymany do kontroli, zasłonił się immunitetem
- Po zdarzeniu policjanci sporządzili dokumentację - przekazała oficer prasowa. Zgodnie z procedurą została ona przekazana do komendy wojewódzkiej, która przekaże ją do komendy głównej. Stamtąd dokumentacja trafi do marszałka Sejmu.
ZOBACZ: Komisja regulaminowa zajęła się Mejzą. "Sprawa na polityczne zamówienie"
W trakcie konferencji prasowej marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego padło pytanie o sprawę policyjnej interwencji wobec parlamentarzysty.
- Żadne dokumenty nie wpłynęły - przekazał marszałek. Jak dodał, w takim przypadku procedura jest standardowa. - Bez względu na to, jakiego klubu to dotyczy - zaznaczył Czarzasty.
- Jak wpłyną dokumenty, pójdą do komisji regulaminowej, będą rozpatrywane. To jest normalna procedura - ocenił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.