Może być ich nawet 160 na minutę. Nad Polską pojawi się rój meteorów
Drakonidy będzie można obserwować od wtorku 6 do soboty 10 października. Źródłem roju jest kometa 21P/Giacobini-Zinner, która okrąża Słońce co około 6,6 roku. Gdy Ziemia przechodzi przez pozostawiony przez nią strumień materii, drobiny pyłu wpadają w atmosferę. Jak na meteory, poruszają się dosyć wolno, z prędkością około 20 km/s. Ich smugi bywają przez to słabsze, ale za to dłużej widać je na niebie.
ZOBACZ: Czerwony Księżyc nad Polską. Kiedy obserwować częściowe zaćmienie?
Nawet 160 meteorów na minutę. Drakonidy znów pojawią się na niebie
Zwykle można dostrzec około pięciu meteorów na godzinę. Drakonidy należą jednak do najbardziej nieprzewidywalnych rojów. W 1933, 1946 i 2011 roku zaskoczyły nagłym wybuchem aktywności i obserwowano prawdziwe deszcze meteorów.
Obserwatorzy odnotowali wówczas tysiące zjawisk na godzinę. Burza z 9 października 1933 roku trwała około czterech i pół godziny, a w późniejszych rekonstrukcjach jej aktywność zenitalna osiągnęła wartość rzędu 10 tysięcy meteorów na godzinę, co daje ponad 160 metorów na minutę.
W kolejnych latach te liczby nie były już tak spektakularne, choć nadal było co oglądać na niebie. Jak podaje National Geographic, W 1985 roku aktywność sięgnęła około 250, w 1998 roku około 720, a w 2011 roku około 300 meteorów na godzinę. Jak będzie tym razem, nie sposób przewidzieć.
Na niebo warto spojrzeć już wieczorem
Punkt na niebie, z którego zdają się nadlatywać meteory, nazywany jest radiantem. W przypadku Drakonidów leży on w gwiazdozbiorze Smoka, wysoko na północnym niebie (ten kręty pas gwiazd wije się między Wielkim a Małym Wozem). Meteory mogą jednak pojawić się w każdej części nieba, dlatego warto wybrać miejsce z szerokim widokiem, z dala od miejskich świateł. Oczy potrzebują ok. 20 minut, aby przyzwyczaić się do ciemności, dlatego lepiej też nie zerkać wtedy na telefon.
Nad Polską Smok jest najwyżej stosunkowo wczesnym wieczorem, dlatego najlepiej wyjść 8 października, między 20:00 a 23:00. Według kalendarza International Meteor Organization (IMO) szczyt aktywności przypadnie około godz. 3 czasu polskiego, ale radiant będzie wtedy nisko nad horyzontem i wielu z meteorów nie da się dostrzec.

Księżyc nie będzie przeszkadzać
Miłośnicy astronomii mogą być zadowoleni. Do nowiu 10 października zostaną tylko dwa dni, dlatego 8 października oświetlone będzie zaledwie około 6 proc. tarczy Księżyca. Zajdzie on jeszcze przed zmrokiem (w Warszawie już o godz. 16:58), więc jego blask nie przyćmi słabszych meteorów.
ZOBACZ: Szaleństwo przed zaćmieniem Słońca. Za jedną noc chcą ponad 33 tys. euro
To nie jedyna astronomiczna atrakcja października. W nocy z 21 na 22 października maksimum osiągną Orionidy, czyli meteory powstałe z drobin pozostawionych przez kometę Halleya. 26 października o godz. 5:11 (według czasu zimowego) nastąpi z kolei pełnia nazywana Księżycem Myśliwych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.