The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, August 16, 2026

Nieproszony gość i awantura na weselu. Mężczyzna zmarł po przyjeździe policji

Translate

Policja - zdjęcie ilustracyjne

Dr Bukowska o spożyciu alkoholu w Polsce: Polacy piją dużo, w sposób ryzykowny, który przynosi dużo szkód

Źródło wideo: TVN24+

Źródło zdj. gł.: FotoDax / Shutterstock

Tragiczny finał szarpaniny na weselu w Wadowicach. Nieproszony gość wywołał awanturę. Doszło do bójki. Mężczyzna krótko po tym zajściu zmarł. Policjanci zatrzymali siedem osób. Prokurator ustala przebieg zdarzeń.

Do tragicznych zdarzeń doszło w nocy z soboty na niedzielę w jednym z hoteli w Wadowicach. Jak przekazała małopolska policja, 37-letni mężczyzna nie był uczestnikiem wesela, ale zatrzymał się w hotelu jako gość.

Doszło do bójki

Według ustaleń funkcjonariuszy, mężczyzna kilkukrotnie wchodził nieproszony na salę weselną. Miał zachowywać się agresywnie, zaczepiać gości i zaglądać do ich prywatnych rzeczy. Był wypraszany z sali, jednak za każdym razem wracał.

- W pewnym momencie doszło do bójki pomiędzy 37-latkiem a uczestnikami wesela. Podczas interwencji policji która przyjechała na miejsce mężczyzna stracił przytomność. Był reanimowany przez policjantów, później reanimację przejął zespół ratownictwa medycznego - poinformowała Anna Zbroja z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Mężczyzna zmarł

Mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala. Przyczyną było nagłe zatrzymanie krążenia. Z informacji policji wynika, że mężczyzna nie był pobity i nie krwawił. Zabezpieczono monitoring, zatrzymano siedem osób - gości weselnych.

- Osoby te są zatrzymane w sprawie, do wyjaśnienia. Nikomu nie postawiono zarzutów - informuje Anna Zbroja.

Kluczowe dla dalszego postępowania będą wyniki sekcji zwłok. Ma ona odpowiedzieć na pytanie, czy bójka mogła przyczynić się do śmierci 37-latka, czy też nagłe zatrzymanie krążenia miało inne przyczyny.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.