Włodzimierz Czarzasty o sytuacji w rządzie. "Wszyscy muszą znać swoje miejsce"
Premier, pytany jeszcze w piątek o tę decyzję, przekazał, że ma dwie kandydatury na jej stanowisko. Dodał, że są to kobiety, a nazwisko poda po powrocie do Polski z wizyty w Indiach i Wietnamie.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Szymon Hołownia, pytany podczas piątkowej konferencji prasowej, czy po odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu resort funduszy i polityki regionalnej pozostanie w rękach Polski 2050, odparł, że w tej kwestii "obowiązują ustalenia koalicyjne". Dodał, że głęboko wierzy, iż zostaną one dotrzymane.
Dopytywany, czy jeżeli w kwestii wyboru szefa MFiPR nie dojdzie do konsensusu, Polska 2050 wyjdzie z koalicji, Hołownia zaprzeczył. — Nie wyjdziemy z koalicji, natomiast nie będziemy uczestniczyć w pracach rządu — zapowiedział. Zastrzegł, że nie zakłada takiego scenariusza.
"Wylewam sobie kubeł zimnej wody". Włodzimierz Czarzasty o sytuacji w rządowej koalicji
Do sprawy odniósł się podczas konferencji prasowej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
— Nigdy nie mówię źle o swoich koalicjantach. Premier rządzi rządem, prezydent reprezentuje kraj, marszałek kieruje Sejmem. To są kompetencje każdego z nas trzech. Uważam, że pan premier powinien kształtować rząd — oczywiście po konsultacji ze swoimi koalicjantami. Jeżeli wszystko będzie na swoim porządku i na swoim miejscu, to myślę, że będzie rozsądnie i bezkonfliktowo — powiedział.
Zapytany o pozycję negocjacyjną Szymona Hołowni przyznał, że "powinien on zabiegać o swoje racje".
— Myślę, że pan Hołownia słusznie robi, że ma swoje zdanie w tej sprawie i powinien je prezentować. Myślę, że powinien zabiegać o swoje racje. Ale jeśli chodzi o rząd, taka jest umowa koalicyjna, że rządem kieruje premier i to on bierze odpowiedzialność za jakość rządzenia. Nie dam się wkręcić w takie oceny, czy Hołownia jest lepszy czy gorszy. Wszyscy muszą znać swoje miejsce i myśleć o przyszłości Polski — podkreślił.
— Zawsze przy takich rzeczach mam dystans do tego. Przed rozmowami wylewam sobie kubeł zimnej wody na głowę i lepiej się wtedy czuję — dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.