ESPNPower Rankings: Miami takes over at the top; two teams join the Top 25The Jerusalem PostUS Supreme Court snubs bid to revive plea deal for accused 9/11 mastermindDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: ‘Who do I vote for?’ Reader questions answered on coalitions, councils and votingBollywood HungamaAamir Khan met Raj Thackeray for THIS reason; childhood friendship and family milestone behind the visitInquirer EntertainmentWin Gatchalian silent on details of breakup with Bianca ManaloInquirerLTFRB clears 1,131 buses for Undas travel surgeESPN Deportes¿Qué necesita Kimi Antonelli para ser campeón de F1 en el GP de Austin?BillboardFrom Here: Twenty One Pilots Go Big and Come Home With Biggest, Boldest, Longest Show Ever at Hometown Stadium: 12 Best MomentsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSRF NewsWohnbauprojekt in Zürich – Massive Verzögerung bei Vermietung auf dem Koch-ArealConsequenceApu Speaks for the First Time in Nearly a Decade on The SimpsonsBBC NewsKenya cult leader who told parents to starve children guilty of 191 murders
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

"Rażące niechlujstwo". Są opinie biegłych ws. zoo w Łącznej

Translate
  • Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu prowadzi śledztwo dotyczące prywatnego zoo w Łącznej.
  • Właściciel ogrodu i cztery inne osoby usłyszały zarzuty znęcania się nad zwierzętami.
  • Biegli stwierdzili m.in. brak stałego dostępu do wody oraz karmy dopasowanej do potrzeb gatunków.
  • Drapieżniki miały wybiegi sąsiadujące z miejscami przebywania potencjalnych ofiar.
  • Zwierzęta tymczasowo powierzono pod opiekę burmistrzowi Mieroszowa.

Wstępne opinie powstały po oględzinach przeprowadzonych we wtorek i w środę w minionym tygodniu. W tym samym czasie prokuratura i policja prowadziły czynności na terenie prywatnego ogrodu zoologicznego w Łącznej koło Mieroszowa. Wcześniej śledczy zatrzymali pięć osób, a 33 zwierzęta przewieziono do innych miejsc opieki, w tym część poza granice kraju.

Prokurator Okręgowy w Świdnicy Marek Rusin podkreślił w poniedziałek, że postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu. Poinformował jednocześnie, że przed przedstawieniem zarzutów śledczy zgromadzili materiał, który miał uprawdopodobnić odpowiedzialność kilku osób za znęcanie się nad zwierzętami.

– To postępowanie prowadzone jest już od długiego czasu. Zanim doszło do przedstawienia zarzutów, prokuratura i policja zgromadziły materiał dowodowy, który w mojej ocenie – nie tylko zresztą w mojej – w wysokim stopniu uprawdopodobnił sprawstwo kilku osób w zakresie znęcania się nad zwierzętami – przekazał Rusin.

Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił jednak wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie właściciela placówki.

Miażdżące opinie ws. zoo w Łącznej

Z opinii biegłej zajmującej się ptakami egzotycznymi wynika, że zwierzęta przebywały w bardzo złych warunkach. Pomieszczenia miały być brudne i wilgotne, a w większości nie zapewniały dostatecznego ogrzewania.

– Mamy m.in. opinię biegłej zajmującej się ptakami egzotycznymi. Z tej opinii wynika, że ptaki były utrzymywane w skrajnie nieodpowiednich warunkach i w rażącym niechlujstwie. Wewnętrzne pomieszczenia dla ptaków były brudne, wilgotne i na ogół bez skutecznego ogrzewania. Wiele ptaków wymagających temperatury kilkunastu stopni utrzymywanych było w pomieszczeniach, w których temperatura była taka sama jak na zewnątrz – mówił prokurator.

Marek Rusin dodał, że część ptaków znajdowała się w wyraźnie złej kondycji. Biegła wskazała również na brak karmy odpowiedniej dla poszczególnych gatunków.

W kolejnej opinii opisano warunki dotyczące pozostałych zwierząt. – W momencie rozpoczęcia oględzin liczne grupy zwierząt nie miały w ogóle dostępu do wody. Inne mogły korzystać jedynie z wody stojącej w rowach lub sadzawkach. Stwierdzono też brak odpowiedniej karmy dostosowanej do potrzeb konkretnych gatunków oraz brak zapasu karmy – mówił prokurator.

Część zwierząt z Łącznej ma nowe domy

Według biegłych zwierzęta trzymano w ciasnych pomieszczeniach. Drapieżniki miały wybiegi usytuowane obok miejsc, w których przebywały potencjalne ofiary. Eksperci zwrócili także uwagę na naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz prowizoryczne ogrodzenia.

Prokuratura przekazała, że działania związane z relokacją spotkały się z krytyką i atakami w internecie. Marek Rusin mówił, że hejt dotknął także świadków, biegłych oraz organizacje pomagające w przenoszeniu zwierząt.

– Policja była przygotowana na prewencyjne zabezpieczenie zwierząt, gdyby zaszła taka konieczność po oględzinach. Ale dzień przed tymi czynnościami w mediach pojawiła się informacja od jednego z podejrzanych, że będą podejmowane czynności w tej sprawie wobec niego. Okazało się, że kiedy miały być one realizowane, spotkały się z protestami i hejtem. Doszło do rękoczynów oraz celowego naruszenia ogrodzenia zoo, mającego charakter sabotażu – ocenił prokurator.

Jak dodał, ujawnienie informacji o planowanych działaniach doprowadziło do eskalacji. Część osób, które miały przejąć zwierzęta, wycofała się, a następnie również spotkała się z ostracyzmem.

Zoo pozostaje zamknięte

Pracownicy zoo wrócili do ogrodu w piątek, jednak w poniedziałek placówka nadal była zamknięta. Na podstawie porozumienia między prokuraturą, władzami Mieroszowa i pełnomocniczką właściciela Marty Zając-Ossowskiej zwierzęta tymczasowo powierzono burmistrzowi miasta Andrzejowi Lipińskiemu.

– Była to sytuacja, która zapewniała, że zwierzęta – przede wszystkim, jeżeli chodzi o postępowanie przygotowawcze – będą mogły być okazane każdemu biegłemu, który miałby potrzebę przyjechać, każdemu lekarzowi, każdemu podmiotowi, który by działał na zlecenie prokuratury czy też policji – powiedział zastępca prokuratora okręgowego Marcin Witkowski.

Zoo Łączna działa jako prywatny ogród zoologiczny. W 2012 r. otrzymało status ogrodu zoologicznego. Z informacji zamieszczonych przez właścicieli na stronie internetowej wynika, że od tego czasu pojawiały się tam m.in. tygrysy, kangury, jelenie milu oraz różne gatunki małp. W ogrodzie żyje około 100 gatunków zwierząt.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.