Pełczyńska-Nałęcz u Gibały. "Budzi moją sympatię"

Łukasz Gibała, kandydat w II turze wyborów na prezydenta Krakowa, zdradził w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że spotkał się w swoim biurze z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Minister funduszy i polityki regionalnej miała wtedy zaoferować radnemu konkretną pomoc.
Gibała przekazał, że do spotkania doszło "miesiąc lub dwa miesiące temu" w Krakowie. - Obiecała, że będziemy w dobrym kontakcie i że chętnie pomoże np. uzyskać zasób terenów pod budownictwo komunalne, ale też, jeżeli chodzi o pozyskiwanie środków z funduszy unijnych z puli samorządowej, to że tu możemy być w ciągłym kontakcie, żeby ułatwić przepływ informacji. Generalnie to była ciepła rozmowa - zrelacjonował Gibała.
Zaznaczył, że nie odbiera tej rozmowy jako wyraz poparcia Pełczyńskiej-Nałęcz dla jego kandydatury w wyborach na prezydenta Krakowa.
"Budzi moją sympatię". Gibała komplementuje Pełczyńską-Nałęcz
Na uwagę, że nie cieszy się ona popularnością w rządzie, Gibała odparł, że nie powinno to nikogo dziwić. – Ma własne zdanie, często przeciwstawia się premierowi, idzie w poprzek stanowisku KO, a premier Tusk, wszyscy to wiemy, nie lubi specjalnie osób, które są niepokorne, mają własne zdanie, indywidualistów. Więc rzeczywiście (takie osoby – red.) mają pod górkę, ale tym bardziej budzi to moją sympatię - dodał radny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.