Burza po porażce Trumpa. Sieć zalała lawina komentarzy. "Amerykanie wysłali jasny komunikat"
Tymczasem wynik wyborów w USA jest szeroko komentowany zarówno w samych Stanach Zjednoczonych, jak i na świecie.
Do zwycięstwa Demokratów odniósł się m.in. były demokratyczny prezydent Barack Obama. "Dziś wieczorem Amerykanie wysłali jasny komunikat — chcą polityki, która łączy ludzi, a nie dzieli, oraz liderów, którzy oferują konkretne rozwiązania stojących przed nimi wyzwań" — napisał w mediach społecznościowych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dalej wyjaśnił, że zwycięstwo było możliwe dzięki wybitnym kandydatom. Podziękował również urzędnikom wyborczym i wolontariuszom z obu partii. "Chociaż ta administracja ma jeszcze dwa lata u władzy, naszym zadaniem jest teraz zakasać rękawy, wprowadzić zmiany wszędzie tam, gdzie mamy ku temu możliwości, zapobiec dalszym szkodom i położyć podwaliny pod przyszłość" — zakończył.
Wybory połówkowe w USA były śledzone również w Polsce — głos po wygranej Demokratów zabrali zarówno politycy, dziennikarze, jak i komentatorzy.
Wyniki skomentował m.in. szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta Marcin Przydacz. "Zgodnie z przewidywaniami, w wyborach połówkowych w USA wyborcy zdecydowali o zmianie. Wcześniej wygrywali Republikanie, dziś Demokraci" — napisał w serwisie X. Następnie zaznaczył, że Polska nadal będzie współpracować z USA. W dalszej części wpisu stwierdził również, że wynik wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych jest memento dla rządu Donalda Tuska. "Ale ta sytuacja to memento dla D. Tuska i jego ludzi. Żadna władza nie trwa wiecznie. Po jednej ekipie przychodzi inna. A państwo musi trwać i prawo musi być przestrzegane. Przyjdzie taki moment, kiedy i w polskim Sejmie wyborcy zdecydują o zmianie. I może to być już całkiem niedługo" — czytamy.
Pełnomocniczka rządu do spraw równości, Katarzyna Kotula, komentuje ironicznie: "Dzień dobry. Miażdżące zwycięstwo Donalda Trumpa w Izbie i Senacie".
"POCZĄTEK KOŃCA TRUMPIZMU! Za oceanem padają najtwardsze cytadele MAGA! Republikanie tracą Senat, Izbę Reprezentantów i fotele gubernatorskie, które wydawały się niemożliwe do odbicia. Kumpel Epsteina i polskiej patoprawicy dostał manto stulecia!" — komentuje w serwisie X europoseł Krzysztof Śmiszek.
"Piękne wieści z rana. W Ameryce przegrywają bastiony populizmu i radykalnej prawicy. Demokraci zyskują Senat, Izbę Reprezentantów i kluczowe fotele gubernatorskie! Czas odetchnąć z ulgą i dumą" — komentuje z kolei europoseł Robert Biedroń. Do wpisu dodał zdjęcie Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem.
Europosłanka Joanna Scheuring-Wielgus komentuje z kolei krótko: "Amerykanie odrzucają politykę Trumpa".
Poseł Adam Krzemiński również zamieścił krótki komentarz. "Demokracja wygrała, nie tylko w Polsce" — pisze w serwisie X.
Korespondent "Faktów" TVN w Stanach Zjednoczonych Marcin Wrona ocenia: "Nie niebieska fala. Nie niebieskie tsunami. TO MIAZGA!!! Demokraci zmiażdżyli Republikanów. Na szczęście wiemy, czyja wina to … nie jest. Donalda Trumpa".
Korespondent Radia RMF FM w Stanach Zjednoczonych, Paweł Żuchowski, zauważa z kolei, że "wyniki oznaczają poważną porażkę Republikanów w jednym z najważniejszych politycznie stanów Ameryki. To również szczególnie wymowny rezultat dla Elona Muska, który przenosił swoje firmy z demokratycznej Kalifornii do Teksasu, przyciągany między innymi jego republikańskimi władzami i polityką gospodarczą".
Amerykanista Andrzej Kohut zamieścił bardziej szczegółową analizę wyników wyborów do Kongresu USA. Zatytułował ją słowami: "Największym przegranym tej nocy jest Donald Trump".
Korespondent Polskiego Radia w Białym Domu, Marek Wałkuski, zauważa, że "partia Donalda Trumpa straciła już Izbę Reprezentantów i niemal na pewno straci większość w Senacie. Demokraci wygrywają nawet w konserwatywnych stanach takich jak Karolina Południowa i Teksas. Dla wielu kandydatów wskazanych lub popieranych przez Trumpa wyniki wyborów są klęską".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.